REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia, Sport

Pierwsza porażka

Opublikowano 07 kwietnia 2011, autor: Piotr Piotrowski

Po pięciu wiosennych kolejkach Czarni Arena byli niepokonani. W Wągrowcu znaleźli pogromcę.

Nielba Wągrowiec – Czarni Arena Żagań 3:2 (0:1)

Bramki: Gryszczyński dwie (55 i 74. min), Leśniewski (80. min) – Burski (13. min), Sudoł (90. min).

Nielba: Wosicki – Poznański, Kotarski, Ignasiński, Mikołajczak (od 86. min Luboński) – Figaszewski, Gryszczyński (od 80. min  Tomczak), Klawiński (od 46. min Spławski), Loliga – Jakovljević (od 46. min  Pietrowski), Leśniewski.

Czarni Arena: Abramowicz – Flejterski,  Dorobek, Sudoł, Galuś (od 66. min Adaszek) – Andrade Filipe Felix (od 40. min Rejmer), Gancarczyk (od 69. min Kostek), Kononowicz,  Tracz,  Wróbel – Burski

Żółta kartka: Mikołajczak (Nielba), czerwona kartka: Loliga (Nielba); sędziował: Korpalski (Toruń); widzów: 450; piłkarz meczu: Gryszczyński

 

Zaczęło się bardzo dobrze, bo już w 13. minucie żagański zespół objął prowadzenie, po strzale Piotra Burskiego. Filipe wrzucił piłkę w pole karne, niefortunnie wybił ją Adrian Mikołajczak tak, że ta trafiła pod nogi „Burego”, który plasowany strzałem pokonał Jacka Wosickiego. Stracona bramka podziałała na gospodarzy niczym zimny prysznic. Za chwilę Maciej Klawiński podał do Rafała Leśniewskiego, piłka po strzale tego ostatniego trafiła w słupek. 

W przerwie meczu nastąpiły dwie zmiany w zespole gospodarzy. Za Dragana Jakovljevica i M. Klawińskiego na boisku pojawili się Adrian Pietrowski i Łukasz Spławski. Nowi zawodnicy zupełnie odmienili grę gospodarzy. Na boisku dominowała już tylko Nielba. Udokumentowała to trzema golami. W 55. minucie ośrodkowanie Jacka Figaszewskiego sfinalizował strzałem głową Krzysztof Gryszczyński. Mimo osłabienia (czerwona kartka Abrahama Loligi), Nielba dalej napierała. W 74. minucie znowu o sobie dał znać Gryszczyński, który efektownym strzałempo raz drugi pokonał Mateusza Abramowicza . Gospodarze Czarnych dobili w 80. minucie R. Leśniewski. Jacek Figaszewski zagrał do A. Pietrowskiego, a jego dośrodkowanie skutecznie wykończył Leśniewski.  Żaganianie w doliczonym czasie gry strzelili drugiego gola, ale na więcej nie starczyło czasu, bo po chwili sędzia zakończył mecz. Zdaniem trenera Czarnych Arena, Zbigniewa Smółki, jego piłkarze zagrali najsłabszy mecz w rundzie wiosennej.

Napisz komentarz »