REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Trojaczki w Warszawie

Opublikowano 17 lutego 2011, autor: Piotr Piotrowski

Trojaczkom z Żagania nie udało im się zdobyć serc publiczności podczas krajowych eliminacji do Eurowizji. – Ale trzecie miejsce nie jest takie złe – przyznają sympatyczne dziewczyny.

Trio Alizma, czyli Aleksandra, Izabela i Monika Okapiec z Żagania walczyły w ubiegły poniedziałek (14 lutego)o prawo startu w festiwalu Eurowizji w Niemczech.  Transmisję z eliminacji przeprowadziła TVP 1.  Jak podkreślali organizatorzy i dziennikarze „Jedynki”, Alizma była „czarnym koniem” imprezy. Sceptycy podkreślali, że mimo piękna i talentu muzycznego, dziewczyny odpadną, bo mają zbyt słaby utwór. Ostatecznie eliminacje wygrała Magdalena Tul, a żagańskim trojaczkom przypadło ostatnie, trzecie miejsce na podium.

Ich piosenka „Bow to the Bow” zdobyła 12,76 procent głosów (ok. 7 tys. sms).

Trojaczki nie są rozczarowane wynikiem. Przyznają, że bardziej popularne są w Stanach Zjednoczonych niż w ojczyźnie. – Ale jeszcze tu wrócimy – zapewniają. – Dziękujemy „Gazecie Regionalnej” za akcję promocyjną i jej czytelnikom za głosy.

 

Zabawa z Lordem

Do stolicy przyleciały z Las Vegas już w sobotę, 12 lutego. Na lotnisku powitali je rodzice, Jan i Halina Okapiec, właściciele żagańskiego hotelu i restauracji Willa Park. Wraz z trojaczkami pojawił się czarnoskóry amerykański raper, który udziela się wokalnie w ich piosence, zgłoszonej do Eurowizji. Lot z Las Vegas trwał 13 godzin. Dziewczyny były zmęczone, pierwsze, o czym marzyły to prysznic i wygodna kanapa. W sobotni wieczór wyszły na mały „clubbing”.  Szalały na parkiecie dyskoteki Mirage Club, w której gra DJ Lord, pochodzący z Żar. Jego dziewczyną jest Katarzyna Senyk, również żaranka, obecnie dziennikarka TVP. Kasia nie mogła nie skorzystać z okazji i przeprowadziła krótki reportaż dla południowego wydania „Wiadomości”.

 

Na szklanym ekranie

To był dopiero początek wywiadów. Trojaczki udzieliły jeszcze gospodarzom programów „Kulturalni PL”, „Kawa czy herbata”, „Pytanie na śniadanie” oraz „Dzień Dobry TVN!”.

– Linki ze stroną gazety w internecie rozesłałyśmy do znajomych w USA. To miłe, że gazeta mocno włączyła się w akcję i dużo o nas pisała – przyznają.

Dziewczyny całą niedzielę i poniedziałek spędziły przed kamerami i w charakteryzatorni.

– Jesteśmy do tego przyzwyczajone. Ciągle w biegu, zalatane, ale uśmiechnięte – oznajmiają.

Jan Okapiec, ojciec dziewcząt przyznaje, że liczył na wygraną. – Chyba jak każdy rodzic. Ostro kibicowałem córkom podczas programu. Ciągle w nie wierzę – mówi.  – Cóż, trzecie miejsce nie jest może jakąś porażką, ale liczyłem na wygraną. Jechaliśmy po zwycięstwo. Prawie 7 tysięcy głosów to nie jest mało. Ale w tym roku oddano aż 60 tysięcy smsów. Córki zrobiły za to furorę wśród stacji telewizyjnych.

– Wierzę, że jeszcze podbiją Polskę i Europę. Tak jak to robią w Stanach Zjednoczonych – powiedział z nadzieją ojciec.

Napisz komentarz »