REKLAMA

Aktualności, Gospodarka, Ludzie, wydarzenia, Wasze sprawy

Bieda w pośredniakach

Opublikowano 17 lutego 2011, autor: Piotr Piotrowski

Będzie trzy razy mniej pieniędzy dla bezrobotnych niż rok temu. W Powiatowych Urzędach Pracy w Żarach i w Żaganiu zabraknie na staże, szkolenia, dotacje na pierwszy biznes i prace interwencyjne. – Tak źle jeszcze nie było – alarmują pracownicy pośredniaków.

W Żaganiu stopa bezrobocia przekroczyła w styczniu 26 procent. Co czwarty w powiecie jest bez pracy. Witold Zdun ma 53 lata i kilka lat do emerytury. Bezskutecznie szuka zatrudnienia. Utrzymuje się z pracy dorywczej. – Mam doświadczenie i kwalifikacje w budowlance. Tu pomaluję, tam zaszpachluję – opowiada. – Ale na dłuższą metę tak nie da się wytrwać. Na chleb starcza, ale na opłaty już nie.

Zdun kilka razy w tygodniu odwiedza żagański pośredniak. Przyznaje, że coraz gorzej z ofertami. – Myślałem o działalności gospodarczej, ale słyszałem, że o dotację z urzędu pracy coraz trudniej – dodaje. 

 

Jest źle, będzie gorzej

PUP w ubiegłym roku na aktywizację bezrobotnych dostał 17 mln 456 tys. zł, w tym 5 mln 272 tys. zł z Europejskiego Funduszu Społecznego. W tym roku – zaledwie 4 mln 276 tys. zł, z tego 1,4 mln zł to środki unijne. To ponad 4 razy mniej niż w ubiegłym roku. Tą bardzo krótką kołderką będzie trzeba okryć mnóstwo zadań – od finansowania szkoleń, stażów, doposażeń miejsc pracy, po dotacje na pierwszy biznes i prace interwencyjne.

Ewa Kozłowska, kierowniczka działu rynku pracy w żagańskim PUP, potwierdza te informacje: – Jest źle, a będzie gorzej – nie ukrywa. – W sumie to nie wiemy, jak te pieniądze podzielić.

 

Kropla w morzu

Zaledwie 10 bezrobotnych z powiatu żagańskiego dostanie dotację na działalność gospodarczą. W ubiegłym roku było ich 139. – To był dobry pomysł w mieście, gdzie większość dużych zakładów już dawno padła – ocenia pani Wioletta, bezrobotna z Żagania. 

Bezrobotni dostawali maksymalnie po 18 tys. zł. Przez rok musieli prowadzić działalność gospodarczą, przez dwa lata mogli liczyć na niższe składki ZUS.

W ubiegłym roku pół tysiąca absolwentów zostało skierowanych na kilkumiesięczne staże. W tym roku będzie ich najwyżej 100. – Będziemy szukać dodatkowej kasy, realizując unijne projekty – zapowiada Wanda Winczaruk z żagańskiego PUP. – Ale to może będzie jakiś milion złotych, nie więcej. Dla porównania, w ubiegłym roku dostaliśmy z Unii Europejskiej ok. 8 mln zł. Tak więc jest to kropla w morzu potrzeb.

 

Przecież bezrobotnych nie ubywa

Mimo dużo mniejszych pieniędzy na aktywizację bezrobotnych, nie zmniejszy się liczba pracowników w żagańskim pośredniaku. Dziś, licząc filię w Szprotawie – jest ich ok. 50. – Zadań nam nie ubyło. A wręcz przeciwnie, ministerstwo pracy co chwilę wymyśla nowe. Poza tym liczba pracowników jest zależna od liczby bezrobotnych. A tych przecież nie ubywa – tłumaczy nam pracownik urzędu pracy.

 

Cięcie po wszystkim

Żarski PUP w tym roku na fundusz pracy przeznaczy ok. 4,5 mln zł. To zaledwie 28 procent ubiegłorocznej kwoty (16 mln 116 tys. zł). Podobnie jak w Żaganiu, mniejsza kasa oznacza skromniejszą ofertę dla bezrobotnych. Dwukrotnie mniej osób pośredniak skieruje do prac społecznie użytecznych. W ubiegłym roku było ich 14 tysięcy, w tym – zaledwie 7,5 tysiąca. W  ramach prac interwencyjnych mieszkańcy zatrudniani będą tylko na pół etatu, do prac społecznie użytecznych kierowane będą osoby wskazane przez Ośrodek Pomocy Społecznej w okresach miesięcznych, a nie jak dotychczas – trzymiesięcznych.

Napisz komentarz »