REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia, Sport

To w Żarach zaczął wysoko skakać

Opublikowano 17 lutego 2011, autor: Marcin Ruszkiewicz

Paweł Wojciechowski, bohater żarskiego mitingu im. Tadeusza Ślusarskiego z 2008 r., pobił halowy rekord Polski w skoku o tyczce. Dotychczasowy rekord – 5.85 należał do Mirosława Chmary. Paweł poprawił go o centymetr.

Trzy lata temu w Żarach odbył się piaty, jubileuszowy konkurs w skoku o tyczce. Ton rywalizacji mieli nadawać najlepsi polscy skoczkowie Przemysław Czerwiński i Adam Kolasa. Nieoczekiwanie bohaterem mitingu został mało znany junior P. Wojciechowski. Przed mitingiem 19-latek legitymował się rekordem życiowym 5.10. Szybko jednak uporał się z „życiówką”, pokonując w swoim drugim skoku 5.21. Następnie przeskoczył nad poprzeczką zawieszoną na wysokości 5.31 i 5.41. Paweł, który szybko stał się ulubieńcem żarskiej publiki, przy ogromnym dopingu kibiców w drugiej próbie zaliczył 5.51, co było rekordem Polski juniorów. Wspaniale niosła mnie żarska publiczność. Dziękuję jej za to. Chcę pójść w ślady Tadeusza Ślusarskiego i zdobyć kiedyś olimpijski medal – powiedział szczęśliwy Wojciechowski.

Kilka miesięcy później Paweł został wicemistrzem świata juniorów. Wtedy w Bydgoszczy przegrał tylko z Raphaelem Holzdeppe. W minioną niedzielę (13.02.) 21-letni Wojciechowski podczas mitingu w Gandawie pobił halowy rekord Polski – 5.86. Stary, należący do Mirosława Chmary (5.85) był kilka miesięcy starszy od Pawła. – Choć od tego momentu minęła już ponad doba wciąż jestem w szoku – przyznaje zawodnik Zawiszy Bydgoszcz. – Wiedziałem, że jestem w formie, ale nie sądziłem, że da to aż taki efekt. Jak to zrobiłem? Proszę nie pytać, nie mam pojęcia! Znam oczywiście pana Mirka, wiem o jego sukcesach przed laty. Na razie, po mityngu w Gandawie nie miałem jednak jeszcze okazji z nim porozmawiać. Muszę teraz na spokojnie usiąść z trenerem i zastanowić się: co dalej zrobić z tak znakomicie rozpoczętym sezonem. Pomyślimy, czy wystartować w halowych mistrzostwach Europy. Nie ukrywam, że moim celem jest sezon letni, a w nim szczególnie młodzieżowe mistrzostwa Europy. A w dalszej przyszłości? Od dawna myślę o starcie w igrzyskach olimpijskich w Londynie. To dla mnie cel, który daje siłę i motywację do dalszej pracy – mówi 21-letni bydgoszczanin.

Napisz komentarz »