REKLAMA

Aktualności, Kultura, Oświata, Ludzie, wydarzenia, Wasze sprawy

Mniej dzieci, mniej szkół

Opublikowano 20 stycznia 2011, autor: Piotr Piotrowski

Szkołom w Siecieborzycach i Długiem (gm. Szprotawa) grozi zamknięcie. Inne, w samej Szprotawie, będą łączone. Zagrożony jest byt innych szkół w powiecie żagańskim. Powodem jest malejąca liczba dzieci i coraz niższa subwencja oświatowa.

W budżecie gminy Szprotawa na oświatę starczy pieniędzy jedynie do września. Zabraknie 7 mln zł. Aby szukać oszczędności, gmina musi zreorganizować sieć szkół. Padło na wiejskie – w Siecieborzycach (76 uczniów) i Długiem (66). Połączone zostaną również dwie szkoły podstawowe (nr 1 i nr 2) w samej Szprotawie. Pracę straci około 40 nauczycieli.

 – To wszystko jeszcze w sferze planów, które chcemy przekonsultować z mieszkańcami. Niewykluczone, że będą kolejne zmiany – zaznacza wiceburmistrz Paweł Chylak. – Stanęliśmy przed dylematem – albo nic nie robimy i we wrześniu zabraknie pieniędzy dla wszystkich nauczycieli w naszych szkołach, albo wprowadzamy zmiany.

 

Zaorają nas

We wtorek, 18 stycznia, wiceburmistrz spotkał się z rodzicami i nauczycielami szkoły w Siecieborzycach. Jego argumenty – utworzenie szkoły niepublicznej w miejsce zlikwidowanej publicznej placówki albo połączenie szkoły z tą w Długiem – ich nie przekonały. Została jeszcze alternatywna dowozu dzieci do Szprotawy.

 – Szkoła powinna być na miejscu, aby dzieci bezpiecznie dotarły do niej i z powrotem do domów – przekonywała Małgorzata Picheta, matka dwójki uczniów. – Poza tym wieś umrze, jak zabraknie szkoły. Zostanie nam kościół i sklep spożywczy.

– Zaorają nas i nic nie będzie – denerwowała się Alicja Dusan, która ma piątkę dzieci.

 

To dopiero początek

Utworzenie szkoły niepublicznej zaproponował mieszkańcom Siecieborzyc Jan Suchecki, jeden ze szprotawskich nauczycieli. – Szkoła będzie działać na podobnych zasadach, co publiczna, tyle że stracą na tym nauczyciele, którzy nie będą mogli korzystać z przywilejów Karty Nauczyciela – tłumaczył.

Likwidując szkołę w Siecieborzycach, gmina zyskałaby 450 tys. zł. Ale oszczędności trzeba szukać jeszcze w innych miejscowościach.

– Niech wszystkie szkoły w gminie staną się niepublicznymi, wtedy będzie sprawiedliwie – zaproponowali mieszkańcy Siecieborzyc. – Dlaczego zawsze poszkodowane muszą być wsie?

Chylak uspokajał: – Pomysły mieszkańców przekażę radnym i burmistrzowi – obiecał, po czym zapowiedział kolejne zebranie, w najbliższych dwóch tygodniach. 

Mieszkańcy Długiego również nie zamierzają się poddać. – Nasza szkoła jest obecnie jedną z najnowszych w gminie. Ma 18 lat i niedawno została zmodernizowana i wyposażona w monitoring, nowe okna wraz z roletami, boisko typu orlik oraz plac zabaw dla najmłodszych – wyliczał pan Grzegorz, mieszkaniec wsi. – Nie pozwolimy na jej likwidację!

 

Malejąca subwencja

Inne samorządy również mają problem. W gminie wiejskiej Żagań w ubiegłym roku urodziło się zaledwie 64 dzieci. – W sześciu szkołach uczy się tylko 362 uczniów – informuje Danuta Michalak,sekretarz gminy. – Na przykład szkoła w Dzietrzychowicach liczy 28 uczniów. Jest fatalnie. Wydatki oświatowe pochłoną 7 mln zł, a dostaliśmy tylko 4 mln zł subwencji. Zmiany będą i to w niedługim czasie. Musimy je skonsultować z mieszkańcami. Być może zdecydujemy się na dowóz starszych uczniów do szkoły zbiorczej, a pozostawienie tych młodszych w najmniejszych placówkach.

Napisz komentarz »