REKLAMA

Zdrowie

Wymienimy się wirusami

Opublikowano 04 listopada 2013, autor: Teresa Giecold

Grypa puka do naszych drzwi.

– Na razie nie mamy nawału pacjentów ani wśród dorosłych, ani dzieci – mówi lekarz rodzinny Bartosz Wiciejewski z przychodni Primus w Żarach. – Jest jednak bardzo prawdopodobne, że sytuacja pogorszy się po 1 listopada, taką tendencję obserwujemy co roku.

Lekarz tłumaczy, że we Wszystkich Świętych spotykają się ludzie z różnych zakątków Polski – na cmentarze nie zawsze przyjeżdżają zdrowi i wymieniają się wirusami. – Ryzyko zachorowania można jednak zminimalizować, wystarczy zachowywać podstawowe środki ostrożności, np. kichać w mankiet, nie w otwartą przestrzeń i oczywiście ubierać się odpowiednio do pogody. Czyli tak, by nie zmarznąć i tak, by się nie zgrzać – tłumaczy.

B. Wiciejewski dodaje, że w tym tygodniu miał już pierwszych pacjentów z grypą. – Było ich na szczęście niewielu, a przebieg choroby był łagodniejszy niż w poprzednim roku – zastrzega.

W żagańskich przychodniach również tłoków nie ma. Prowadząca prywatną praktykę lekarską Jolanta Raszewska-Marczak potwierdza, że w tej chwili atakują nas wirusy para grypy. – Zarówno dzieci, jak i dorośli przychodzą teraz z kaszlem, katarem i gorączką. Nie są to objawy tak poważne jak typowo grypowe, można je leczyć samemu w domu, na przykład czosnkiem – mówi J. Raszewska-Marczak. – Typowa grypa z wysoką gorączką, którą trzeba porządnie wyleżeć, jeszcze do nas nie dotarła – dodaje J. Raszewska-Marczak.

Napisz komentarz »