REKLAMA

Sport

Bez pracy nie ma kołaczy

Opublikowano 06 maja 2022, autor: Michalina Kozarowicz

Tegoroczny sezon to dla Tomasza Świętonia (42 l.) z Żar dopiero drugi w karierze, a już może się pochwalić sporymi sukcesami.

Tomasz Świętoń pierwszy raz wystartował w zawodach kulturystycznych dopiero w zeszłym roku i od razu pokazał się z najlepszej strony. Nowy sezon zaczął się dla niego równie dobrze.

Nie ma na co czekać

Na zawodach federacji NPC, które odbyły się niedawno w Warszawie, Tomasz zdobył dwa brązowe medale. Dzień później w Łodzi – trzy kolejne, w tym brąz w kategorii masters.

– Dzięki temu startowi zdobyłem kwalifikację na mistrzostwa świata, które odbędą się w Londynie. A 15 maja wystartuję na międzynarodowych zawodach na Litwie – mówi kulturysta z Żar.

T. Świętoń swoją przygodę z kulturystyką na poziomie zawodów zaczął dopiero w zeszłym roku.

– Starty chodziły mi po głowie od dawna. Niestety, okoliczności życiowe tak się układały, że zawsze było coś ważniejszego i musiałem to odkładać na później. W zeszłym roku uznałem, że nie ma na co czekać – mówi T. Świętoń.

Podczas zeszłorocznego debiutu T. Świętoń zdobył 3. miejsce w kategorii debiuty podczas zawodów Słodkiewicz Classic w Warszawie. Nasz kulturysta startował także w zawodach federacji NPC, która jest jedną z największych na świecie.

Poprawił wymiary

Kulturysta ma 171 cm wzrostu, obwód bicepsa 45 cm, a to o 2 cm więcej niż w zeszłym roku. W klatce mierzy 120 cm, aż o 7 cm więcej niż podczas zeszłorocznego debiutu, a obwód jego talii to 86 cm.

– W okresie startowym, gdy mam docelową formę, ważę 80 kg, a w trakcie przygotowań do startu 95-105 kg – zdradza T. Świętoń i dodaje: – Trenowanie i uzyskanie startowej sylwetki to godziny ciężkiej pracy. Jestem bardzo zadowolony, że udało mi się urosnąć w obwodach, nie wchodząc przy tym na wyższą wagę – mówi T. Świętoń.

Sportowiec trenuje 5 razy w tygodniu po 2 godziny

– A na około 10 tygodni przed startem po 3,5 godziny. Lubię pracować nad wszystkimi partiami, ale najbardziej nas nogami. To najbardziej anaboliczny trening siłowy i najcięższy, jaki można wykonać na siłowni – wyjaśnia T. Świętoń.

Trening i dieta

Sylwetka startowa to nie tylko trening, bez odpowiedniej diety, nie udałoby się uzyskać takich rezultatów.

– Moja  dieta oparta jest na odpowiednich proporcjach białka, węglowodanów i zdrowych tłuszczy. Unikam przetworzonego jedzenia, czyli wszelkiego rodzaju gotowców. Sam spędzam dużo czasu w kuchni i bardzo lubię gotować. Dzięki temu, mam pewność, że to, co jem, jest dla mnie dobre. Mój przykładowy obiad wygląda tak: polędwica wołowa z ryżem basmati, do tego warzywa na parze. Albo dobrej jakości ryba z warzywami. Jak się zna zasady, to naprawdę można poszaleć i dieta nie musi być nudna. Sportowcy nie jedzą tylko ryżu z kurczakiem. Raz w tygodniu robię sobie święto i mam jeden posiłek, przy którym nie stosuję żadnych reguł dietetycznych i jem praktycznie wszystko. Zalecam takie rozwiązanie tym, którzy ze mną trenują. To ułatwia wytrzymanie na diecie. Jeśli się trenuje tyle, co ja, trzeba też poświęcić czas na regenerację, bo jest ona równie ważna. Dlatego nie mam do siebie żalu, jak pośpię nieco dłużej. Lubię też wyjść do kina albo obejrzeć coś w domu. Zimą, kiedy tylko mogę, wyjeżdżam na narty – opowiada T. Świętoń.

Tomasz pomaga mieszkańcom Żar w osiągnięciu wymarzonej formy.

– Jeżeli ktoś chciałby ze mną poćwiczyć, można do mnie napisać na Facebooku lub zadzwonić pod numer 600 347 037. Jeżeli ktoś chciałby zacząć swoją przygodę z kulturystyką, to skorzystanie z pomocy trenera jest na początku bardzo zalecane. Motywacja, odpowiednie treningi to wszystko jest bardzo trudne na początku, ale bez pracy nie ma kołaczy – zastrzega Tomasz.

Napisz komentarz »