REKLAMA

Sport

Ależ emocje!

Opublikowano 06 maja 2022, autor: Piotr Piotrowski

Sporo bramek obejrzeli kibice w półfinałach Pucharu Polski na szczeblu żagańskiego podokręgu Lubuskiego Związku Piłki Nożnej. Aby wyłonić finalistów, potrzebne były dogrywki i karne.

W meczu Beskidu Bożnów z Raptusem Dzikowice (obie drużyny występują w żagańskiej klasie B) dopiero dogrywka rozstrzygnęła o awansie. W regulaminowym czasie gry był remis, 1:1. Najpierw do siatki trafili goście, za sprawą Lucjana Jankuna, w 13. minucie. Faworyt z Bożnowa odpowiedział trafieniem Mateusza Kurtyki, w 31. minucie. W drugiej połowie żadnej z drużyn nie udało się trafić do siatki i sędzia zarządził dogrywkę. W niej show skradł Mateusz Kurtyka, który trzykrotnie trafił do siatki gości (104, 113 i 116. min.).

Z nawiązką

Na jeszcze większe emocje kibice mogli liczyć w drugim półfinale Pucharu Polski. Zorza Brzeźnica przegrywała już 0:2 z Iskrą Małomice (obie drużyny z klasy A), po golach Piotra Najdka (w 23. min) i Artura Bruzdewicza (w 64. min), by odrobić straty z nawiązką. Sygnał do ataku dał w 65. minucie Sebastian Kukla. Po minucie gospodarze wyrównali na 2:2, po golu Adama Sowińskiego. Miejscowych kibiców w euforię Sowiński ponownie wprawił w 75. minucie. Iskra nie zamierzała złożyć broni. 10 minut przed końcem wyrównała po strzale Szymona Patyny. W dogrywce goście ponownie objęli prowadzenie, w 104. minucie, po akcji Damiana Wypycha. Gdy wydawało się, że to Iskra wywalczy awans, w ostatniej akcji meczu Zorza wyrównała. Bohaterem był Robert Chabiniak, który piłkę w siatce umieścił w 104. minucie. W tej sytuacji sędzia zarządził rzuty karne, w których skuteczniejsi byli miejscowi. Tak więc, w finale Pucharu Polski na szczeblu podokręgu żagańskiego LZPN-u (9 czerwca) Zorza Brzeźnica zagra z Beskidem Bożnów.

Zorza Brzeźnica – Iskra Małomice 4:4 po dogrywce (3:3, 0:1), karne 4:2

Zorza: S. Sowiński – K.Tylk, M. Tylk (od 20. min St. Kukla), Śleżuk, Irski, Drozdek, Chabiniak, Zięba, A. Sowiński, K. Sowiński, Seb. Kukla

Iskra: Michalak – Ślusarek, Najdek, Dobrzański, Pikuła, Socha (od 80. min Socha), Sul, Petluszewski, Wypych, Patyna, Bruzdewicz

Beskid Bożnów – Raptus Dzikowice 4:1 po dogrywce (1:1, 1:1)

bramki: Kurtyka cztery (31., 104., 113., 116. ) – Jankun (13. min)

Beskid: Nowak – Racki, Mościpan, Zawadzki, Pawłowski, Jaworski, M. Orlikowski (od 60. min R. Orlikowski), Kuśpiś (od 110. min Panek), Celka, Martynów (od 75. min Napiórkowski), Kurtyka

Raptus: Wójtowicz – Polański, Pachurka, Nagi, Mistrzak, Grubizna, Błaszków (od 70. min Bykowski), Jankun, Krochmal, Biniek, Szczap

Napisz komentarz »