REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Pornoboss znów w sądzie

Opublikowano 29 kwietnia 2022, autor: bj

W Sądzie Apelacyjnym w Poznaniu odbyła się rozprawa (27.04.) w sprawie Marcina M. (46 l.), skazanego za gwałty, szprycowanie narkotykami i wykorzystywanie młodych dziewcząt w Żarach. Na ćwierć wieku za kratki chce wsadzić pornobossa prokurator. Jego obrońca żąda, by został uniewinniony.

Decyzję w tej sprawie podjąć ma Sąd Apelacyjny w Poznaniu. Akta trafiły tu pod koniec 2020 r., ale posiedzenie sądu w czasie pandemii kilkakrotnie było przekładane.

Przypomnijmy. Na początku 2018 r. przy ul. Górnośląskiej w Żarach mieszkał mężczyzna, który zwabiał do siebie młodziutkie dziewczyny. Była wśród nich co najmniej jedna 13-latka. Uprawiał z nimi seks i kręcił filmy porno. Był też alfonsem. Sprzedawał dziewczęta klientom z okolic Żar, Zielonej Góry i z Niemiec. Wszystko nagrywał. Sprawa wyszła na jaw po tym, jak w prokuraturze pojawiła się 17-letnia dziewczyna z matką. Opowiedziała o tym, jak w 2017 r. została wywieziona do lasu, a potem w brutalny sposób wykorzystana przez kobietę – wspólniczkę Marcina M. i jego samego. Wspólniczką Marcina M. była Justyna R. (23 l.). Została skazana na 1 rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata za to, że nagrała telefonem Marcina M. uprawiającego seks z młodą dziewczyną.

W mieszkaniu wynajmowanym przez Marcina M. przy ul. Górnośląskiej policjanci znaleźli tysiące filmów. Treść była wulgarna. Filmy kręcone były w mieszkaniu, w plenerze. Przedstawiały seks z młodziutkimi dziewczynkami, z wymyślnymi, seksualnymi gadżetami. Zdjęcia pokazywały ich twarze, sylwetki. Widać było, że niektóre z nich to dzieci. Wszystkie w wyuzdanych strojach. W mieszkaniu było także mnóstwo gadżetów erotycznych i sadomasochistycznych. Śledczy doliczyli się ponad 20 przestępstw.

W połowie 2020 r. w Sądzie Okręgowym w Zielonej Górze w utajnionym procesie zapadł wyrok w sprawie mężczyzny. Został wówczas skazany na 9 lat więzienia. Sąd nakazał mu też wpłatę po 20 tys. zł  na rzecz czterech dziewcząt. A także zwrot kosztów sądowych, które wyniosły 136 tys. zł. W sprawie pod uwagę brane były opinie biegłych, seksuologów i antropologów. Do tego sąd orzekł zakaz pracy przez 15 lat na stanowiskach związanych z dziećmi.

Wyrok odroczony

Ten wyrok zaskarżyła zarówno Prokuratura Okręgowa, która przygotowała akt oskarżenia, jak i obrońca Mrcina M.

– Prokuratura żąda orzeczenia łącznej kary więzienia w wymiarze 25 lat, a obrońca uniewinnienia dla Marcina M. bądź uchylenie wyroku i przekazania do ponownego rozpoznania. Argumentował, że Marcin M. nie popełnił tych czynów, a wątpliwości zostały rozstrzygnięte na niekorzyść oskarżonego – informowała w ślad za obiema apelacjami Diana Książek-Pęciak, rzeczniczka prasowa zielonogórskiego sądu.

W środowej (27.04.) rozprawie w Sądzie Apelacyjnym uczestniczył prokurator.

– Przedstawił stanowisko prokuratury, argumentował zasadność naszej apelacji i odpowiadał na apelację obrońcy – informuje Ewa Antonowicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

W rozprawie nie brała udziału Monika Kantorska, adwokatka, która reprezentowała jedną z pokrzywdzonych dziewcząt.

– Nie wywodziliśmy apelacji, natomiast oczywiście zgadzaliśmy się z apelacją prokuratury. Nie byliśmy wzywani na rozprawę. Ale cały czas popieramy wniosek śledczych – wyjaśnia.

Lucjan Jamróz, adwokat Marcina M., odmówił jakiegokolwiek komentarza w tej sprawie.

– Ogłoszenie wyroku w tej sprawie zostało odroczone na 11 maja – informuje Elżbieta Fijałkowska, rzeczniczka Sądu Apelacyjnego w Poznaniu.

Napisz komentarz »