REKLAMA

Kronika policyjna

Jeden jechał, drugi wajchował

Opublikowano 22 kwietnia 2022, autor: bj

Był kompletnie pijany. A że nie ma prawej ręki, to gdy jechał samochodem, biegi wrzucał mu pasażer. Tak skosili barierę ochronną i wjechali w dwie osoby.

Do aresztu na 3 miesiące trafił kierowca samochodu, który przed tygodniem staranował barierkę ochronną przy przedszkolu w Tuplicach i wjechał w dwie osoby, kobietę i mężczyznę, oboje narodowości ukraińskiej.

– Przemysław P. (43 l.) ma dwa zarzuty: prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu i narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Pierwszy zarzut ma „wspólnie i w porozumieniu” z pasażerem. W mojej karierze sędziego dopiero po raz drugi spotykam się z tak sformułowanym zarzutem – informuje Dariusz Szczygieł, wiceprezes Sądu Rejonowego w Żarach.

Przypomnijmy. O sprawie pisaliśmy przed tygodniem. Do wypadku doszło 13.04. przy ul. Kopernika w Tuplicach. W samo południe, w czasie, gdy z przedszkola rodzice odbierali dzieci, kierowca volkswagena passata wyjeżdżał z nadmierną prędkością z drogi gruntowej. Zjechał na lewy pas, stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w barierę, za którą stali kobieta i mężczyzna. Oboje zostali zabrani do szpitala. Tylko cudem nie doznali poważnych urazów. Kierowca miał 2,5 promila alkoholu. Towarzyszył mu pijany pasażer.

Po pijaku i bez ręki

Śledczy, gdy już zdołali przesłuchać obu panów, odtworzyli przebieg zdarzenia.

– Gdy ruszyli, najpierw samochód prowadził pasażer. Potem zamienili się miejscami – tłumaczy Robert Brzeziński, szef Prokuratury Rejonowej w Żarach.

Śledczy nie ujawniają, czy obaj panowie wyjaśnili, dlaczego tak zdecydowali. Faktem jest, że mężczyzna, który w trakcie wypadku jechał jako pasażer, był jeszcze bardziej pijany od kierowcy. Miał 3 promile. Czy uznali zatem, że zanim wjadą do centrum, poprowadzi trzeźwiejszy? Być może. Był jednak pewien kłopot.

– Bo 43-latek nie ma prawej ręki. Dlatego podczas jazdy biegi wrzucał mu pasażer. Stąd właśnie zarzut dla kierowcy jazdy w stanie nietrzeźwości „wspólnie i w porozumieniu” – wyjaśnia R. Brzeziński.

Przemysław P. za kratkami posiedzi co najmniej do 8.07.

Napisz komentarz »