REKLAMA

Sport

Lider nie taki straszny

Opublikowano 22 kwietnia 2022, autor: Piotr Piotrowski

Cenny punkt wywalczyli żagańscy piłkarze w meczu z liderem IV ligi. W sobotnim hicie 23. kolejki (16.04.) Czarni zremisowali ze Stilonem Gorzów Wlkp. 1:1.

Mimo że Stilon jest już praktycznie jedną nogą w III lidze, mając 13 punktów przewagi nad drugą w tabeli Spójnią Ośno Lubuskie, do Żagania przyjechał po trzy punkty. Gorzowianie, dopingowani przez cały mecz przez swoich szalikowców, co chwilę stwarzali zagrożenie pod bramką Czarnych. Podopieczni Artura Sobczyka bardzo dobrze grali w obronie. Popełnili tylko jeden błąd, tuż przed przerwą. W 45. minucie Mateusz Kaczor urwał się żagańskim obrońcom, wpadł w pole karne i nie zmarnował sytuacji sam na sam z Łukaszem Jeżakiem. Strata bramki podziałała na Czarnych jak płachta na byka, bo tuż po przerwie zdołali wyrównać. Po faulu na 20. metrze sędzia podyktował rzut wolny dla miejscowych, który na bramkę zamienił technicznym uderzeniem Wojciech Wypych. W końcówce meczu Stilon miał świetną okazję na wywiezienie trzech punktów z Żagania, ale piłka po uderzeniu głową Jakuba Kaniewskiego odbiła się najpierw od poprzeczki, a następnie od słupka.

– Po stracie gola w szatni powiedzieliśmy sobie, że nie ma co się załamywać, tylko odrabiać straty. Wstaliśmy z kolan, ambitnie atakowaliśmy, wyrównaliśmy, nie przestraszyliśmy się lidera. Remis z tak silnym rywalem to sukces – mówi Dariusz Piechowiak, obrońca Czarnych.  – W perspektywie walki o utrzymanie, każdy punkt jest dla nas na wagę złota. We wcześniejszych meczach trochę brakowało nam tego boiskowego szczęścia. Dzisiaj to my je  mieliśmy, bo Stilon w dogodnych sytuacjach miał słupek i poprzeczkę.

– Żałujemy, bo mieliśmy więcej sytuacji na zdobycie gola od rywali. Dzisiaj nam wszystko przeszkadzało, aby wygrać ten mecz, jak nie brak skuteczności, to słupek, jak nie słupek, to poprzeczka – ocenił trener Stilonu, Karol Gliwiński.

W sobotę, 23 kwietna, walczących o ligowy byt Czarnych czeka kolejny trudny mecz. Tym razem zmierzą się ze swoimi „imiennikami” w Witnicy.

MKS Czarni Żagań 1957 – KS Stilon Gorzów Wlkp. 1:1 (0:1)

bramki: Wypych (49. min) – Kaczor (45. min)
MKS Czarni: Jeżak – Piechowiak, Szczęch, J. Szkarapat, Ganczarek – Mastalerz (od 68. min Pinkowski), Urban (od 73. min Ochmański), Wypych (od 85. min Jakubas), Chruścicki (od 75. min Kojda), Kuleczka (od 65. min W. Glanc), Strugaru

Napisz komentarz »