REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Śmierć na drodze

Opublikowano 16 kwietnia 2022, autor: jb

Życie 32-latka z Małomic zakończyło się na przydrożnym drzewie, w które uderzył jego samochód.

Mężczyzna jechał skodą octavią ze Szprotawy do Bobrzan nocą z czwartku na piątek, 7/8 kwietnia. Do wypadku doszło po godz. 1:00.

– Z nieustalonych przyczyn stracił panowanie nad kierowanym przez siebie pojazdem, zjechał na przeciwny pas ruchu, wjechał do rowu i uderzył w przydrożne drzewo – mówi st. sierż. Arkadiusz Szlachetko, zastępca oficera prasowego KPP w Żaganiu.

– W wyniku poniesionych obrażeń mężczyzna zmarł na miejscu. Nie było już szans na akcję ratunkową – mówi Ryszard Smyk, szef pogotowia ratunkowego.

Auto na drzewie zatrzymało się na prawym boku. Uderzenie było tak silne, że z samochodu wypadł silnik. Leżał kilka metrów dalej.

– Kierowca wewnątrz pojazdu nie dawał oznak życia. Konieczne było usunięcie dachu pojazdu, żeby ratownicy mieli do niego dostęp i mogli ocenić, w jakim jest stanie – mówi mł. bryg. Paweł Grzymała, rzecznik żagańskich strażaków.

Strażacy ochotnicy z Małomic oświetlali teren na czas działań policji i prokuratora, do około godz. 5:00 nad ranem. Prokurator zarządził sekcję zwłok.

– Przyczyną zgonu był uraz wielonarządowy z rozerwaną aortą. Podczas sekcji pobrano krew na obecność alkoholu i narkotyków. Trwa ustalanie przyczyny wypadku. Na pewno będą powoływani biegli z zakresu medycyny sądowej i toksykologii. Po ich ostatecznej opinii będzie decyzja o ewentualnym powołaniu biegłego z zakresu wypadków – mówi Ewa Antonowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Mąż, ojciec, brat

Mężczyzna z rodziną w Małomicach mieszkał od kilku miesięcy. Osierocił dwójkę dzieci.

– To był najlepszy mąż i tato, jakiego mogły mieć moje dzieci – mówi ze wzruszeniem jego żona Oliwia.

– Nic nie wiemy o samym zdarzeniu, bo czynności prokuratora trwają. Adrian był wspaniałym mężem, ojcem, dla nas bratem, synem dla mamy. Życie go nie rozpieszczało, ale był naprawdę dobrym człowiekiem. Swoją pierwszą rocznicę ślubu z żoną świętowali w grudniu, pod koniec marca urodził im się syn. Wypadek to ogromna tragedia dla naszej rodziny – mówi jego siostra Żaneta.

Mężczyzna został pożegnany przez rodzinę i bliskich w środę, 13.04., w Parowej (woj. dolnośląskie).

Napisz komentarz »