REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Macie wielkie serca!

Opublikowano 16 kwietnia 2022, autor: Michalina Kozarowicz

Żaranie nie zostawiają uchodźców bez pomocy. W zbiórkę angażują się też osoby, które do Żar przyjechały na Wielkanoc z zagranicy.

Do magazynu przy ul. Górnośląskiej, który prowadzi Ewelina Nawrot przy wsparciu wolontariuszy, między innymi Małgorzaty Zawadzkiej i Marceliny Stec, napływają dary nie tylko od żaran, ale i z Europy.

– Pomoc, jaka do nas dociera, jest ogromna. Ciągle trwa przyjmowanie i wydawanie darów. Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy się angażują. We wtorek cegiełkę dołożyła Joanna Jagodzińska, która mieszka w Niemczech i przyjechała na święta do Żar. A w środę odwiedził nas z Piotrek Sikoń z rodziną i darami. Mieszka w Szwajcarii. Bardzo ważna jest dla mnie pomoc Kateryny Voloshyna, która przyjechała z Kijowa i mieszka u moich rodziców. Codziennie mi pomaga, bo jest to dla niej bardzo ważne. Dziękuję też mojej mamie Henryce Jaroszewicz-Bortnowskiej i tacie Januszowi Jaroszewicz-Bortnowskiemu, którzy przyjmują i wydają dary w moim domu rodzinnym przy ulicy Kraszewskiego i mojemu mężowi Adamowi Nawrot, który bardzo im pomaga, jest też ogromnym wsparciem, kiedy spędzam dużo czasu poza domem. Wychodzę po 7.00 i wracam po 21.00 – mówi E. Nawrot.

W piątek, 8.04., dary dla uchodźców przywiozła Monika Klinger, dyrektor żarskiego oddziału PKO Banku Polskiego.

– To, co przywiozłam do magazynu, było efektem już drugiej naszej akcji dedykowanej uchodźcom. Tym razem odbyło się to tak, że mieliśmy skarbonkę, do której wrzucaliśmy pieniądze, a potem kupiliśmy za nie chemię gospodarczą. To nie jest nasza ostatnia zbiórka. Zawsze jestem bardzo zaskoczona, jak dużo udaje nam się zebrać, za co bardzo dziękuję całemu zespołowi i ich rodzinom, bo także się w to angażują – mówi M. Klinger.

Pomoc z zagranicy

W piątek z darami przyjechała także Joanna Rutko-Seitler, która na co dzień mieszka w Szwajcarii. Odwiedzając swoich bliskich, także włączyła się w pomoc.

– Weszłam do sklepu i kupiłam wszystko, co uznałam, że może być potrzebne. Chemię, olej, artykuły higieniczne i spożywcze. Wiem, że to kropla w morzu potrzeb, ale kropla do kropli i takie akcje, jak ta prowadzona przez Ewelinę, mogą zdziałać dużo dobrego – mówi J. Rutko-Seitler.

Napisz komentarz »