REKLAMA

Sport

Derby na remis

Opublikowano 16 kwietnia 2022, autor: Piotr Piotrowski

W hicie 22. kolejki IV ligi, Czarni Żagań podzielili się punktami z Piastem Iłowa.

Iłowianie przyjechali do Żagania na fali, z serią trzech wygranych, w tym nad liderem IV ligi, Stilonem Gorzów Wlkp. W dodatku – żądni rewanżu za porażkę z Czarnymi w jesiennej rundzie. Widać, że Piast odżył pod wodzą nowego trenera, Marcina Moryto. Duża w tym  zasługa zimowych transferów, szczególnie ściągnięcia z Hutnika Pieńsk Dariusza Kowala. Nowy napastnik ma już na swoim koncie sześć goli. Ostatniego zdobył w sobotnim meczu (9.04.) z Czarnymi, na żagańskim stadionie. Do derbów obie drużyny przystąpiły w osłabionych składach. W szeregach gospodarzy zabrakło trzech podstawowych zawodników: obrońców Krzysztofa Adamczyka i Bartosza Szczęcha. W barwach Piasta od początku nie zagrali: Dawid Derkowski i kapitan iłowian, Mateusz Góral. Obaj wracają do gry po kontuzjach i trener wprowadził ich dopiero w drugiej połowie.

Pojedynek z odwiecznym rywalem Czarni zaczęli od zmasowanych ataków. Mocno obronie dał się we znaki wysunięty ofensywnie Kacper Kuleczka, tradycyjnie groźny był ze swoimi rajdami prawą stroną Krystian Chruścicki. To on otworzył wynik już 7. minucie, zaskakując bramkarza Piasta kąśliwym uderzeniem sprzed pola karnego. Czarni mogli pójść za ciosem. Mieli sześć rzutów rożnych, co chwilę kotłowało się pod bramką iłowian. Swojej przewagi nie potrafili jednak udokumentować kolejnym golem, również w drugiej połowie, gdy w znakomitej sytuacji Chruścicki posłał piłkę prosto w bramkarza gości. Ostatnie dwadzieścia minut meczu to popis gry iłowian. Najpierw Zbigniew Mastalerz uratował swoją drużynę, wybijając piłkę zmierzającą do siatki po strzale Dariusza Kowala. W 75. minucie sędzia dopatrzył się faulu na Kowalu w polu karnym i podyktował rzut karny dla Piasta. Kowal pokonał Wojtka Jeżaka i było 1:1. W końcówce iłowianie mieli „piłkę meczową”, ale Kowal przegrał pojedynek z bramkarzem Czarnych. W doliczonym casie czerwoną kartką został ukarany Patryk Puławski, za niebezpieczny faul na Patryku Brzezickim.

Nikt nie jest zadowolony

Po meczu obaj trenerzy nie kryli, że chcieli zgarnąć pełną pulę.

– Z przebiegu całego meczu remis nie krzywdzi żadnej ze stron. Chociaż co do karnego, mam mieszane uczucia. W ekstraklasie sędziowie nie gwiżdżą karnych po takich „aptekarskich” faulach w polu karnym. W IV lidze, szczególnie na żagańskim stadionie, jak widać są skrupulatni – ocenia trener Czarnych, Artur Sobczyk. – Nie potrafiliśmy udokumentować większą ilością bramek przewagi w pierwszych 45. minutach. Mamy swoje problemy kadrowe, dzisiaj zagraliśmy bez trzech podstawowych zawodników.

– Przespaliśmy pierwszą połowę. Po męskiej rozmowie w szatni, w drugiej odsłonie zagraliśmy dużo lepiej, szybciej, było więcej piłek po ziemi – mówi trener Piasta, M. Moryto. – Z perspektywy całego spotkania, czuję lekki niedosyt, bo mogliśmy wywieźć z Żagania pełną pulę.

MKS Czarni Żagań 1957 – KP Piast Iłowa 1:1 (1:0)
bramki: Chruścicki (7. min) – Kowal (76. min – karny)
MKS Czarni: Jeżak – J. Szkarapat, Piechowiak, Ganczarek, Urban – Jakubas (od 83. min Pinkowski), Mastalerz, Glanc, Wypych (od 83. min Puławski), Chruścicki, Kuleczka (od 88. min Kojda)
KP Piast: Lasoń (od 82. min Leńczuk) – Kazadi, Koseła (od 15. min Ekser), K. Brzezicki (od 70. min Paulo), Żebrowski (od 65. min Góral), P. Brzezicki, Brzeziński, Dąbrowski (od 88. min Srebniak), Słomiński, Anderson (od 46. min Derkowski), Kowal
Napisz komentarz »