REKLAMA

Aktualności, Komunikacja

Mogą jeździć naokoło

Opublikowano 08 kwietnia 2022, autor: Piotr Piotrowski

Radni pożałowali mieszkańcom Łozów remontu jedynej drogi do wsi. – Dla nich ważniejsza jest polityka i robienie na złość wójtowi, niż dobro mieszkańców! – denerwuje się sołtys Daniel Szczęsny.

Mowa o 527 metrach drogi, która łączy wieś z drogą powiatową relacji Żagań – Świętoszów.  Jest w złym stanie, pełna dziur i kolein. Pojawiła się szansa na dofinansowanie z rządowych funduszy, pod warunkiem, że gmina przejmie ją od powiatu bolesławieckiego. Dlatego w porządku obrad sesji Rady Gminy pojawiła się uchwała dotycząca zgody na przejęcie drogi.

Droga się sypie

Przeciw byli radni z opozycji wójta.

– To nie jest rozsądne, aby przejmować drogę od powiatu bolesławieckiego. Nie wyobrażam sobie, aby gmina miała drogi w innym województwie – grzmiał radny Mariusz Wołoszyn.

– Sytuacja jest kuriozalna, bo droga należy do powiatu bolesławieckiego, choć prowadzi do mostku na Kwisie i naszej miejscowości. Tak kiedyś ktoś wyznaczył granice obu powiatów, ustanawiając granicę na rzece – tłumaczyła sekretarz gminy, Danuta Michalak. – Z roku na rok jest z nią coraz większy problem, bo się sypie, jest dziurawa.

Sekretarz zastrzegła, że starostwo bolesławieckie nie jest zainteresowane remontem tej drogi ani jej zimowym utrzymaniem.

– My ją w zimie sypiemy solanką, ale nie możemy naprawiać – wyjaśniała radnym.

– Mamy sporo dróg w gminie, które wymagają naprawy. To może w remoncie tej w Łozach pomoże nam województwo dolnośląskie? – proponował radny Wiesław Grela.

Wójt Leszek Ochrymczukprzekonywał, że jeśli teraz gmina nie przejmie drogi, przepadnie szansa na fundusze, za które można ją wyremontować.

Do Żagania przez Świętoszów

Radny Wołoszyn zaznaczył, że mieszkańcy mogą korzystać z alternatywnej drogi, prowadzącej przez… Świętoszów.

– To jest droga okrężna, mieszkańcy muszą nadrabiać kilka kilometrów. Równie dobrze do Poznania moglibyśmy jeździć przez Warszawę – denerwowała się radna Wioleta Kozak, która zadeklarowała, że jest za przecięciem drogi przez gminę.

– Powinniśmy przejąć tę drogę po remoncie, a nie w takim stanie – skwitowała dyskusję radna Agnieszka Dziewiatnik.

Ostatecznie większość radnych z opozycji była przeciw przejęciu drogi od powiatu bolesławieckiego. Przeciw głosowali: Jolanta Czarnogrodzka, Piotr Cisowski, Jan Daniszewski, A. Dziewiatnik, Elżbieta Kłoniecka, Monika Rozpędowska, Ireneusz Szczupiel, M. Wołoszyn. Od głosu wstrzymał się Adam Górniak. Za przejęciem byli: W. Grela, Marian Hrycak, W. Kozak, Paweł Lipski i Zdzisław Remiń. Na sesji nie było Bartłomieja Broniszewskiego.

Dzwonił, pisał

Sołtys wsi Łozy, Daniel Szczęsny, przyznaje, że przed sesją dzwonił do większości radnych, aby przekonać ich do przejęcia drogi przez gminę.

– Specjalnie zwołali sobie sesję zdalną, aby mieszkańcy nie mogli w niej uczestniczyć. Dlatego starałem się do nich dodzwonić. Odebrał tylko jeden radny, który wstrzymał się od głosu. Innym wysłałem SMS-y, ale nie było odzewu – mówi sołtys. – Ta droga jest w coraz gorszym stanie, za chwilę się rozpadnie. Z objazdu przez Świętoszów nie będziemy korzystać, bo to wydłuża trasę do Żagania o około 7 km. To logiczne, że powiat bolesławiecki nie będzie remontować drogi, którą następnie miałby przekazać gminie! To tania wymówka radnych, którzy działają na zasadzie „nie, bo nie”. Ja i mieszkańcy mamy ogromny żal do tych radnych, którzy nie chcieli wysłuchać naszych argumentów. Szkoda, że polityka wzięła górę. Widać, że dla nich ważniejsze jest robienie na złość wójtowi niż dbanie o mieszkańców gminy.

Napisz komentarz »