REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Kto biednemu zabroni żyć na bogato

Opublikowano 08 kwietnia 2022, autor: Piotr Piotrowski

50 milionów długów! I co z tego? Są rzeczy ważne i ważniejsze. W zadłużonej po uszy Szprotawie burmistrz obiecał oglądać każdą złotówkę przed jej wydaniem. I właśnie obejrzał 122 tysiące złotówek. Pójdą na zakup doniczek.

Kontrowersje wzbudza zakup donic na kwiaty, które tej wiosny mają upiększyć Szprotawę. Za ich wykonane i dostarczenie gmina zapłaci firmie Agos z Wiechlic 122 tys. 600 zł.

Nie wszyscy mieszkańcy są zachwyceni takim pomysłem, a zwłaszcza wydatkiem.

– Burmistrz narzekał, że musi spłacać ogromne zadłużenie, jakie zostawił jego poprzednik i zapewniał, że będzie oglądał dwa razy każdą złotówkę, zanim ją wyda. Tymczasem szasta kasą na rzeczy, które nie są najpilniejsze – twierdzi nasz czytelnik ze Szprotawy, który zadzwonił w tej sprawie do redakcji. – Czy zakup donic za ponad 120 tys. zł jest ważniejszy od remontu osiedlowych dróg, które często nie są nawet sypane tłuczniem, nie wspominając o asfalcie?

Walory funkcjonalno-użytkowe

W przesłanej dla redakcji odpowiedzi burmistrz Mirosław Gąsik tłumaczy zakup koniecznością „poprawy estetyki miejsc w centrum Szprotawy oraz podniesienia walorów funkcjonalno-użytkowych, w tym ekologicznych, wynikających z potrzeb mieszkańców”.

–  Część donic to zestawy „combo”, to znaczy z integralną ławką na odpoczynek i stanowiskami zaparkowania oraz przypięcia dla roweru, co ma między innymi na celu zachęcenie do korzystania z nieuciążliwego dla środowiska środka przemieszczania się – tłumaczy. – W miejscach, gdzie one staną, nie ma obecnie  donic. Nowe będą wykonane ze stali, z wizerunkiem szprotawskiej rybki jako jednego z charakterystycznych symboli miasta – tłumaczy burmistrz.

Łącznie za kwotę 122 tys. zł Urząd Miasta zakupi 22 donice, z czego 18 pojedynczych, a 4 – z ławką. Wszystkie zostaną nasadzone katalpami i platanami.

Tak pilny?

Pani Lidia mieszka w okolicy ul. Katedralnej i Muzealnej. Przyznaje, że od wielu lat jej wspólnota prosi władze miasta o remont zarówno chodnika, jak i placu, na którym parkują nie tylko mieszkańcy osiedla.

– Centrum miasta co roku jest ładnie ukwiecone. Te stare donice, które stoją przy Ratuszu, są jeszcze całkiem estetyczne – mówi. – Pytam więc, czy naprawdę tak pilny był zakup nowych? Na takie rzeczy Urząd Miasta ma pieniądze, a na remonty parkingów czy chodników, takich jak nasz, już nie.

Napisz komentarz »