REKLAMA

Zdrowie

Nie ma już oddziałów covidowych

Opublikowano 01 kwietnia 2022, autor: jb

105. Szpital Wojskowy wraca od dziś do normalnej pracy, sprzed pandemii. Od piątku, 1 kwietnia, przestają istnieć oddziały i całe szpitale covidowe. Tak zdecydował rząd.

Ministerstwo Zdrowia uznało, że chorzy na covid mogą być leczeni według standardowych zasad, jak pozostali pacjenci, muszą być jednak od nich izolowani. I tak, np. pacjent ze złamaną nogą, zakażony koronawirusem, będzie leczony na oddziale chirurgicznym, odizolowany od innych pacjentów. Dla szpitali i pracowników nie będą już także wypłacane dodatki covidowe.

Leczyć główną chorobę

Jeszcze w czwartek, 31 marca, na oddziale wewnętrznym 105. Szpitala Wojskowego w Żarach leżało 7 pacjentów zakażonych koronawirusem. W filii szpitala w Żaganiu – kolejnych 17 osób, w tym jedna pod respiratorem.

W naszym województwie na 653 zabezpieczonych covidowych łóżkach leżało 136 pacjentów. W użyciu było 7 z 59 przygotowanych respiratorów. W całym kraju na 14 tys. 546 miejscach covidowych leżało 4 tys. 544 pacjentów.

Pacjenci, którzy już są w szpitalach, zakończą swoje leczenie tam, gdzie są hospitalizowani.

Od dziś, nie ma już oddziałów i szpitali covidowych.

– Jeżeli pacjent będzie wymagał hospitalizacji, będzie musiał zostać przyjęty na każdy oddział z zachowaniem zasad reżimu sanitarnego. Typowy koronawirus dotyczy głównie chorób płuc, dlatego oddział pulmonologii dedykowany jest takim przypadkom. Tam spodziewamy się najwięcej zakażonych pacjentów, dlatego oni będą przyjmowani na osobnym piętrze, dawnej ginekologii , żeby zabezpieczyć przed zakażeniem pacjentów bez wirusa – mówi Monika Kogut, kierownik działu organizacyjno-prawnego 105. Szpitala Wojskowego.

Jeżeli pacjent będzie wymagał pilnego usunięcia np. wyrostka robaczkowego, a okaże się, że ma pozytywny wynik na obecność wirusa, to zostanie przyjęty na chirurgii.

– Nie będzie potem przenoszony na pulmonologię, bo to nie jest jego główna choroba. Jeżeli ktoś będzie potrzebował pilnego zabiegu np. kardiologicznego, a przy przyjęciu okaże się, że ma koronawirusa, to zostanie przyjęty, bo ratowanie życia i zdrowia jest najważniejsze. W innym, stabilnym przypadku, zostanie mu wyznaczony kolejny termin pobytu w szpitalu, już po przechorowaniu zakażenia covidem – tłumaczy M. Kogut.

Przez zmiany, w takiej formie zakażonych pacjentów będą musiały przyjmować też szpitale, które do tej pory nie miały żadnych oddziałów covidowych.

Napisz komentarz »