REKLAMA

Samorząd

Liczą, czy starczy na szpital

Opublikowano 01 kwietnia 2022, autor: bj

Rozbudowa Szpitala na Wyspie w Żarach okazuje się coraz droższym przedsięwzięciem. Radni mają wątpliwości, czy w ogóle się za nią zabierać.

Przetarg na rozbudowę szpitala wygrała żarska firma Janbud. Ma dobudować do szpitala nowe skrzydło, gdzie znajdą się oddział geriatrii, chorób wewnętrznych, rehabilitacji, centralna izba przyjęć. Swoje usługi Janbud wycenił na 19 mln 856 tys. zł, a w budżecie na inwestycję zaplanowane było 17 mln 600 tys. zł, w tym prawie 15 mln zł z budżetu państwa, w ramach Polskiego Ładu. Od początku było jasne, że resztę, czyli 2 ml 600 tys. zł, dołożyć musi Starostwo Powiatowe. Gdy okazało się, że Janbud chce więcej, powiatowy wkład trzeba jeszcze powiększyć.

Starostwo musi gdzieś znaleźć pieniądze.

– Część tej kwoty pochodzić będzie z kredytu, część pozyskamy z innych dochodów. W 2023 r. mamy zaplanowane na tę inwestycję 1 mln 300 tys. zł, w 2024 r. – 3 mln zł. Jeżeli przystąpimy do pierwszego etapu inwestycji, to musimy zakładać realizację drugiego – tłumczyła radnym Eliza Siemianowska, skarbnik powiatu.

Radni mieli wątpliwości.

– To bardzo dużo pieniędzy. Z czego na to weźmiemy? – dopytywał Sebastian Górski.

Pieniądze mają pochodzić z emisji obligacji. W tym roku – na kwotę 4 mln zł na rozbudowę szpitala, w 2023 r. – 6 mln zł na spłatę zobowiązań, a w 2024 – 5 mln zł na drugi etap rozbudowy szpitala. Wykup obligacji miałby się rozpocząć w 2026 r. (do 2025 r. powiat spłaca stare długi, na koniec 2021 r. było ich 14 mln 500 tys. zł, w 2022 r. zostaną spłacone 4 mln zł).

To nie jest dobry czas

Po zapoznaniu się z tymi kalkulacjami, wątpliwości było jeszcze więcej.

– Moim zdaniem powinniśmy się zastanowić, czy w ogóle przystępować do tej inwestycji. Mamy podwyżkę wynagrodzeń dla pracowników, rosnące koszty energii, do tego budowę komendy PSP – wyliczał radny Jarosław Dowhan.

Rozwiewać obawy próbował starosta.

– Na rozbudowę szpitala pozyskaliśmy bardzo dużą dotację. Inwestycja jest potrzebna, by zabezpieczyć zdrowotnie mieszkańców. Dla nas najważniejsze, że zgłosił się wykonawca – przekonywał Józef Radzion.

Nie wszystkich jednak przekonał.

– Może najpierw poczekajmy na normalność – proponował Krzysztof Czerniawski, radny z Lubska. I przypominał: – Gdy dostawaliśmy środki z Polskiego Ładu, była mowa o pierwszym etapie, bo to już jest ogromny wydatek. To jest na pewno ważne dla mieszkańców, ale są też inne rzeczy. Gdy będziemy pisali wniosek na kolejny etap, to ja będę żądał, żeby wreszcie pomyśleć o budynku szpitala w Lubsku. To nie Żary, więc tam chyba nikt nie widzi, co się dzieje, aż się komuś coś na głowę nie zawali. Czas wojny, pandemii i inflacji nie jest dobry, by blokować możliwość innych inwestycji – zastrzegał.

Po prostu ciasno

Radni mają wątpliwości, czy w ogóle rozpoczynać rozbudowę. Co na to Jolanta Dankiewicz, prezes Szpitala na Wyspie?

– Myślę, że biorąc pod uwagę dużą dotację z zewnątrz, powiat może sobie na to pozwolić. Nieraz posiłkował się kredytem czy obligacjami. Uważam, że udźwignie taki ciężar. Ta dotacja to największa pomoc w skali województwa na taki rodzaj inwestycji – tłumaczy J. Dankiewicz. I przekonuje: – Jeżeli skoncentrujemy w jednym miejscu izbę przyjęć, gabinety zabiegowe, usg, to zapewni bezpieczeństwo pacjentów, szczególnie z geriatrii, schorowanych, starszych. Teraz trzeba ich przewozić do innego budynku na tomograf czy usg. W budynkach, gdzie teraz funkcjonuje geriatria i oddział wewnętrzny, chcemy otworzyć zakład opieki długoterminowej. Do tego, który mamy, ludzie czekają półtora roku. My chcemy się rozwijać, być może otworzyć inne oddziały, ale teraz jest po prostu za ciasno – kończy J. Dankiewicz.

Napisz komentarz »