REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Finansowa mizeria

Opublikowano 01 kwietnia 2022, autor: bj

W żarskim Starostwie Powiatowym brakuje pieniędzy na inwestycje i pensje. Ratunkiem ma być kredyt. Urzędnicy mówią wprost o katastrofalnej sytuacji finansowej.

O sytuacji finansowej rozmawiali (28.03.) na komisji żarscy radni powiatowi.

– Zostały zmniejszone zapisane wcześniej dochody w wysokości 2 mln 200 tys. zł. Było to związane z planowaną sprzedażą działek za terenem 105. Szpitala Wojskowego i naszych szkół specjalnych. Bo do tej sprzedaży nie dojdzie – mówiła Eliza Siemianowska, skarbnik powiatu.

Chodzi o ponad półtora hektara terenu, który miał być podzielony na mniejsze parcele i sprzedany jako działki pod budownictwo mieszkaniowe, pomiędzy którymi miała zostać wyznaczona droga. Teren znajduje się na tyłach Ośrodka Szkolno-Wychowawczego i Zespołu Szkół Specjalnych przy ul. Spokojnej. Interesował się nim już deweloper, który w Żarach buduje w kilku lokalizacjach.

– Okazało się, że teren był przekazany w ramach darowizny z miasta, na ewentualną rozbudowę szkoły. Dlatego my nie możemy tego sprzedać – wyjaśniał Józef Radzion, starosta.

– Nie można się porozumieć z miastem, żeby to uporządkować? – dopytywał się Franciszek Wołowicz, radny.

– Z miastem trudno nam się rozmawia – ucięła E. Siemianowska.

2 zł więcej na ucznia

To nie był koniec złych wiadomości.

– Została nam zmniejszona subwencja oświatowa, o ponad 377 tys. zł. Już miałam sygnał z jednej z niepublicznych szkół, dlaczego jest tak skandalicznie niski wzrost na ucznia, bo tylko 2 proc. podwyżki. Inflacja jest znacznie wyższa, podobnie jak rosnące wynagrodzenia. Te 2 proc. nie poprawia, ale pogłębia katastrofalną sytuację finansową – mówiła skarbnik.

– W tym roku na jednego ucznia dostaliśmy więcej o 2 zł – mówi Małgorzata Penkal, dyrektorka żarskich Szkół Katolickich. – Jak to można skomentować? Inflacja to ponad 12 proc. W tych realiach to nie jest śmieszne. Coraz trudniej pozyskiwać nam jakieś środki jako stowarzyszeniu, którym jesteśmy. Jako szkoła niepubliczna nie mieścimy się w widełkach na wyrównywanie szans edukacyjnych. W tamtym roku próbowaliśmy z miasta uzyskać środki na dodatkowe zajęcia pozalekcyjne w podstawówce, formalnie było w porządku, ale środków nie otrzymaliśmy. Zazwyczaj słyszę jedną odpowiedź, że pieniędzy nie ma. Niestety każda taka sytuacja wymusza na nas podwyżki

Wiktor Polakowski, dyrektor Społecznego Liceum Ogólnokształcącego, tak niskiej wysokości subwencji nie chciał publicznie skomentować.

Drogie inwestycje, pensje i prąd

Wydatków nie brakuje.

– Do kosztów obsługi naszego długu do wcześniejszych 420 tys. zł trzeba dorzucić 270 tys. zł – dodawała E. Siemianowska.

Sporo kosztować będą też inwestycje. Po rozstrzygnięciu przetargu do I etapu budowy Szpitala na Wyspie, dorzucić trzeba 2 mln 580 tys. zł.

O niemal 239 tys. zł trzeba było zwiększyć wydatki na zakup energii i gazu.

– Ceny gazu wzrosły o 300 proc. Do tej pory 1 kWh kosztowała 378 zł, teraz – 1 tys. 59 zł – wyliczała skarbniczka.

Kolejna pozycja to podwyżki płac.

– Łącznie to 2 mln 30 tys. zł na uzupełnienie funduszu płac w związku z obiecaną podwyżką – wyliczała E. Siemianowska.

Kredyt spłacać trzeba

Skarbnik powiatu widząc, że nie wstrząsnęła radnymi, przyznała: – Państwo bagatelizują, to co przekazuję o trudnej sytuacji finansowej, dlatego został poproszony audytor z zewnątrz.

Michał Schab z firmy Pro Polis Consulting slajd po slajdzie przedstawił efekty analiz.

– Jednym z ważniejszych źródeł dochodów jest udział w podatkach dochodowych. Ten spadł o 15 proc., z racji obniżanych stawek oraz ulg dla osób do 26. roku życia – mówił M. Schab.

140 proc. wzrost pensji

Z drugiej strony rosną wydatki.

– W szczególności na wynagrodzenia. Z niecałych 66 mln w 2019 r. był wzrost do 78 mln zł w 2020 r. i niemal 81 mln zł w 2021 r. Licząc dynamikę wzrostu w stosunku do roku 2017 r., to wychodzi ponad 140 proc. – wyliczał M. Schab.

Najdroższa jest oświata. Pochłonęła w 2021 r. niespełna 54 mln zł, co daje 40 proc. wydatków. Trzeba było do niej dopłacić ponad 10 mln zł.

– Te pieniądze są zabierane z budżetu, kosztem innych przedsięwzięć – zastrzegał Schab. I podawał twarde dane: – W tym roku mamy wzrost zakupów zewnętrznych do 3 mln 300 tys. zł. Tu największe znaczenie ma wielka podwyżka cen energii. Żeby nie wpaść w plan naprawczy, musicie wychodzić na 0, bez strat w latach 2022-2025 – tłumaczył.

To nie będzie łatwe. Bo powiat, który do 2025 r” spłacać będzie zadłużenie po byłym szpitalu, chce wziąć kolejny kredyt.

– Jeżeli weźmiecie 15 mln zł, to do do 2035 r. będziecie musieli znaleźć 1 mln 500 tys. zł na spłatę rat. Do tego 500 tys. zł odsetek. Czyli 2 mln zł rocznie. Nutek optymizmu ja po prostu nie znajduję. Musicie szukać wszędzie oszczędności – podsumował M. Schab.

Będą numerki i kolejki

– Wydatki już są bardzo ograniczane. W rezerwie na nieprzewidziane wydatki, np. gdy wiatr zerwie dach, mam kwotę 190 tys. zł. Do podziału na 11 szkół. A 200 tys. zł na dwa domy pomocy społecznej i domy dziecka – wyliczała E. Siemianowska.

– Szukałbym oszczędności w zadaniach zleconych przez państwo, np. w wydziale komunikacji czy geodezji. Jeżeli dają pół miliona, to tyle tylko wykorzystujmy. Zamiast 20 pracowników w komunikacji, niech będzie 10. Trudno. Wydawajmy numerki, będą kolejki. Ale w innych powiatach tak właśnie jest – mówił F. Wołowicz.

– W Urzędzie Miasta w Lubsku, gdzie jest plan naprawczy, już mają mniej o 17 etatów. Gdy ktoś odchodził na emeryturę, to w jego miejsce nie ma zatrudnień. U nas 65 proc. kosztów idzie na wynagrodzenia – dodawała E. Siemianowska.

– Można też po prostu do końca roku nie kosić poboczy, nie wycinać drzew i nie naprawiać dróg – uzupełniał F. Wołowicz.

– Pamiętam, że była sytuacja, gdy pracownikom trzeba było w ramach oszczędności obcinać 10 proc. wynagrodzeń – mówił radny Bogdan Kępiński.

– Dlatego ten, co obciął, nie jest już starostą – komentował radny Roman Mazurkiewicz.

Nieoficjalnie słyszymy, że przy tym poziomie wydatków i obniżonych dochodów finansowa upadłość i plan naprawczy w powiecie pewne są jak w banku.

komentarze »
  1. Mirek 10 kwietnia 2022 15:41 - Odpowiedź

    Tak właśnie wygląda zarządzanie przez naszych polityków metodą do końca kadencji.
    Po prostu ostatnia kadencja świadczy o niewłaściwym zarządzaniu przez politykow.
    Dobrze zarządzana firma lub urząd jest przygotowana również na nieprzewidywalne sytuacje, które zwykle można przewidzieć wcześniej.
    Politycy sami stwarzają problemy, tylko teraz nie potrafią ich rozwiązać.

  2. Aha 3 maja 2022 22:08 - Odpowiedź

    Radni bezradni….kto wam dal prawo na zadluzanie? Moze tak panowie ktorzy ciagle okupuja od dekad koryto zwolnia miejsce!Jak nie umiecie gospodarzyc to nie pchajcie sie do wyborow,wstydu nie macie?wiecznie biadolenie

Napisz komentarz »