REKLAMA

Aktualności, Samorząd

Ogłosili pogotowie strajkowe

Opublikowano 25 marca 2022, autor: bj

„Agresywny i niegodziwy atak na związkowców” – tak członkowie Solidarności mówią o burmistrz Żar. Walczą o podniesienie płac. Z kolei związkowcy z instytucji powiatowych chcą nie tylko podwyżek, ale i likwidacji różnic w wynagrodzeniach.

Na wtorek, 29.03., wyznaczony został termin mediacji w sporze zbiorowym pomiędzy Solidarnością a Starostwem Powiatowym w Żarach oraz wszystkimi podległymi mu instytucjami.

– Zaplanowane są spotkania mediatora z przedstawicielami Solidarności, potem z nami, po ich zakończeniu zasiądziemy do wspólnego stołu – wyjaśnia Józef Radzion, starosta.

Przypomnijmy. Pracownicy starostwa, zrzeszeni w związku zawodowym Solidarność, którzy są w sporze zbiorowym ze starostą, domagają się podwyżki 644 zł netto (brutto ponad 900 zł) dla każdego zatrudnionego w urzędzie. Ale w sporze zbiorowym ze starostą są też pracownicy Domów Dziecka i Centrum Obsługi Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych, którzy żądają podwyżek 700 zł brutto oraz Powiatowego Urzędu Pracy, którzy żądają 650 zł netto podwyżki oraz pracownicy Domów Pomocy Społecznej tu są żądania 1 tys. 200 zł podwyżki.

– Mamy nadzieję na pozytywne zakończenie sporu zbiorowego – mówi Bogusław Motowidełko, przewodniczący zielonogórskiego zarządu Solidarności.

Ale to nie wszystko.

Od wczoraj, od czwartku, 24.03., zostało ogłoszone pogotowie strajkowe.

– W związku z przeprowadzonym głosowaniem wśród pracowników, które dało pracownikom prawo do ewentualnego strajku lub innej formy akcji protestacyjnej ,ogłoszone zostało pogotowie strajkowe z oznaczeniem zakładów flagami związkowymi. Wszystko w ramach wielozakładowego sporu zbiorowego w sprawie podwyżki płacy zasadniczej – dodaje B. Motowidełko.

Po równo dla wszytskich

Solidarność ma już plan, co dalej.

– Poprosiliśmy o wykaz wynagrodzeń według stanowisk. Wynika z niego duża niesprawiedliwość w kształtowaniu płac. Różnice w płacach inspektorów, porównując tylko pensje zasadnicze, sięgają 1 tys. zł. Wynagrodzenia niektórych referentów, czyli osób, które dopiero zaczynają pracę, niekiedy są wyższe od osób z większym doświadczeniem, czyli inspektorów. Tu też zdarzają się różnice, czasem wynoszące kilkaset złotych – tłumaczy Joanna Werstler-Wojtaszek, przewodnicząca Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność w Starostwie Powiatowym.

Niegodziwe i agresywne

Spór o pieniądze trwa też w Urzędzie Miasta w Żarach. Tam pracownicy z oczekiwanych 750 zł podwyżki dostali 500 zł.

Tymczasem związkowcy zostali bez pomieszczenia, w którym urzędowała komisja zakładowa. Bo Danuta Madej, burmistrz, wypowiedziała umowę na nieodpłatne udostępnienie pomieszczenia, z którego do tej pory związek korzystał. I chce pieniędzy za wynajem.

– W mieście zakładowa organizacja liczy ponad 20 osób. Uważam, że mamy tu sytuację zemsty, odwetu, żeby członkowie Solidarności zapłacili za pomieszczenie prawie połowę przychodów ze swoich składek. Roczny przychód dla miasta byłby rzędu zaledwie 1 tys. 200 zł. A dla nich to spore obciążenie – komentuje B. Motowidełko.

Dlatego do D. Madej wysłali wczoraj (24.03.) pismo. Z wezwaniem do wycofania niefortunnej decyzji o użyczeniu pomieszczeń i sprzętu na potrzeby Solidarności. Nie dowierzają, by powodem takiej decyzji był faktyczny wzrost kosztów utrzymania, a raczej „próba zastraszenia związkowców występujących w imieniu wszystkich pracowników”.  Czytamy ponadto w piśmie, że ta decyzja jest odbierana „jako agresywny atak skierowany przeciwko pracownikom”, a żądanie odpłatności „jest wyjątkowo niegodziwe”.

komentarz »
  1. Bartek 5 kwietnia 2022 08:18 - Odpowiedź

    Jeśli tak traktuje się pracowników to nie sądzę, żeby inaczej traktowano mieszkańców.
    Najwyższy czas na zmiany w Żarskiej polityce i młodych ludzi.
    Każdy dzisiaj chciałby mieć godną pracę i płacę, ale po 1989 roku chyba z obecnymi politykami nie będzie to możliwe.

Napisz komentarz »