REKLAMA

Aktualności, Gospodarka

Stal na wagę złota

Opublikowano 25 marca 2022, autor: Piotr Piotrowski

Wojna w Ukrainie daje się we znaki firmom z regionu, szczególnie z branży stalowej i budowlanej.

Firma B&B Opakowania z Małomic produkuje ze stali pojemniki i zbiorniki.

– Wojna już odciska piętno na naszej produkcji. Ukraina obok Rosji to największy w Europie dostawca rudy żelaza, z której produkuje się stal. Gdy wybuchła wojna, wydobycie rudy żelaza w Krzywym Rogu na Ukrainie zostało wstrzymane. Przez to, musimy dywersyfikować źródła jej pozyskiwania, szukając innych rynków – mówi Jan Jagos, prezes zarządu firmy B&B Opakowania. – Już dziś ceny stali poszły w górę o 40 procent, a to dopiero początek. Mamy jej zapas na kilka tygodni.

Co będzie, gdy w hutach jej zabraknie?

– Będziemy się martwić później. Odczuwamy również ośmiokrotny wzrost cen gazu, którego używamy do produkcji – dodaje J. Jagos.

W geście solidarności

Ale to nie koniec problemów firmy z Małomic.

– Przez wojnę straciliśmy kilku kontrahentów. Na znak protestu i solidarności z Ukraińcami, wstrzymaliśmy współpracę z odbiorcami naszych produktów z Rosji i Białorusi – dodaje Jagos. – Odeszło nam też kilku kierowców Ukraińców, którzy wyjechali bronić ojczyzny.

Podobne zmartwienie ma kolejna małomicka firma, Tiga-Cynk, producent m.in. ocynkowanych bednarek i drutów odgromowych. 

– Naszym podstawowym komponentem do produkcji jest blacha stalowa, więc z niepokojem patrzymy na to, co się dzieje na Wschodzie. Ukraina i Rosja były głównymi dostawcami rudy żelaza dla europejskich hut, które wytwarzały stal. Dziś te wschodnie łańcuchy dostaw są zachwiane, dlatego nowych szukamy m.in. w Turcji – mówi Marek Picz, prezes zarządu spółki Tiga-Cynk.

W podobnym tonie wypowiada się Piotr Białkowski, prezes szprotawskiej firmy Bewa, producenta prefabrykatów z betonu.

– To ciężkie czasy, bo z jednej strony wzrost kosztów produkcji generują wyższe ceny gazu i prądu, z drugiej są problemy z łańcuchami dostaw, głównie stali. Póki co, nie przerwaliśmy produkcji. Mamy zapasy, ale na pewien czas. Wierzymy, że sytuacja na rynku stali szybko się poprawi. Dochodzą do mnie informacje, że po chwilowym przestoju, europejskie huty ruszą z produkcją stali – zaznacza Białkowski. – Nie robiliśmy nerwowych ruchów. Nikt z załogi nie został zwolniony, wszyscy mają pracę.

Gaz mocno daje im popalić

Na znak protestu i gestu solidarności z Ukrainą, żagański producent wyrobów z betonu szlachetnego, Probet Dasag, zerwał umowę na dostawę swoich produktów z firmą z Białorusi. 

– Póki co, nie współpracujemy z firmami ukraińskimi ani rosyjskimi, więc wojna zasadniczo nie wpływa na nasze dostawy komponentów do produkcji ani zbyt naszych produktów – mówi Helena Burczyńska-Ardelli z zarządu spółki. – Oczywiście, nie mówię o rosnących cenach gazu, a co za tym idzie – kosztach produkcji.

Przez wojnę wzrosły też koszty produkcji w hucie Vitrosilicon w Iłowej.

– Do produkcji swoich wyrobów najwięcej zużywamy gazu, więc automatycznie musieliśmy te koszty powetować sobie w cenach naszych produktów – mówi Zenon Kozak, prezes spółki z Iłowej. – Nie mamy rynków zbytu w Rosji i Ukrainie, więc ten problem nam odpada. To trudny czas dla biznesu, ale musimy go przetrwać.

Napisz komentarz »