REKLAMA

Bez kategorii, Samorząd

Wójt ze strażakami jak na wojnie

Opublikowano 25 marca 2022, autor: bj

Zaczęło się od uchodźców z Ukrainy, których nie mogli u siebie przyjąć. Skończyło się na ostrym konflikcie strażaków z wójtem i wizją sądowego procesu.

Przedsądowe pismo od wójta Leszka Mrożka z wezwaniem do przeprosin i żądaniem wpłaty 5 tys. zł otrzymali strażacy z Mirostowic Dolnych.

Potwierdza to Krzysztof Witka, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Mirostowicach Dolnych

– W piśmie zawarty został tekst przeprosin, które mamy opublikować. Jest też mowa o pieniądzach – wyjaśnia K. Witka. I ucina dalsze pytania.

– Rzeczywiście, kancelaria wysłała w moim imieniu pismo. Kwota, o której mówimy, ma zostać przeznaczona na rzecz uchodźców. Chodzi też o przeprosiny na Facebooku OSP oraz na portalu remiza.pl, gdzie to zostało powielone – przyznaje wójt L. Mrożek. I dodaje: – Tekst, który się ukazał, jest niesprawiedliwy i obraźliwy. Ale nie tylko. Chodzi też o to, że w efekcie tej sprawy doszło do sytuacji, w której dotarły do mnie bardzo niepokojące sygnały. Poczułem się zagrożony, jeżeli idzie o zdrowie, a nawet i życie.

Zapewnia, że nie wie, kto stoi za pogróżkami.

– Nie byli to strażacy, ale ludzie w żaden sposób niezwiązani z OSP, którzy wiedzę czerpali wyłącznie z internetu – podejrzewa wójt. I powołuje się na procedury. – Muszę się trzymać zarządzeń wojewody. A z tych wynika, że tylu osób, ilu oni chcieli, tam nie dało się przyjąć. I pan Zbigniew Witka, który był u mnie w tej sprawie, dobrze o tym wie – wyjaśnia.

Kto będzie malował i sprzątał?

Przypomnijmy. Na początku marca gruchnęła wiadomość, że strażacy z OSP w Mirostowicach Dolnych chcieli udostępnić swoją świetlicę dla kobiet z dziećmi z Ukrainy. Wójt nie wyraził na to zgody, argumentując, że uchodźców było za dużo. Remiza miała być tymczasowym schronieniem dla 10 osób, a potrzebujących było 16. Ochotnicy nie ukrywali rozgoryczenia, czemu dali wyraz na Facebooku.

– Byłem wtedy w Urzędzie Gminy. Wiedziałem, że kilka dni wcześniej, podczas zebrania w Lubanicach, była mowa o tym, żeby się szykować, bo być może trzeba będzie brać uchodźców – wyjaśnia Zbigniew Witka, sołtys i radny, były prezes OSP.

Tego dnia jechał po plakaty w sprawie zbiórek na rzecz Ukraińców, wcześniej rozmawiał z kimś z lokalnej firmy, kto mówił, że mają łóżka, materace, ale potrzebne są pomieszczenia.

– To obiecałem, że zapytam przy okazji. A wójt powiedział po prostu, że się nie zgadza. W ogóle nie było mowy o liczbie uchodźców. Ile osób można, ile nie można. Tylko się od razu zapytał, kto tam będzie po ich pobycie malował i sprzątał. Słyszały to dwie pracownice urzędu, które przy tym były. I że on się kategorycznie nie zgadza – opowiada Z. Witka.

Co dalej?

Z. Witka nie ukrywa, że żądania wójta są dla niego kuriozalne.

– Przecież w komunikacie na Facebooku nie ma żadnych obraźliwych słów. Ani niczego, co mogłoby go obrazić. No chyba że go prawda obraziła – zastanawia się Z. Witka.

Strażacy na razie nie wyjeżdżają do pożarów czy wypadków, o czym wcześniej poinformowali Komendę Powiatową PSP. Przymierzają się do walnego zebrania 9.04., gdzie zarząd OSP ma złożyć formalną rezygnację. Mają za sobą już inne spotkanie.

– Był tu komendant straży zawodowej. Chodziło o to, żeby strażacy zmienili zdanie. Do mnie też dzwonią z Bazy Paliw, pytają, co teraz będzie. Strażakom też jest przykro, że nasi  mieszkańcy pozostali bez fachowej pomocy. Pod nas podlegają też Mirostowice Górne, Łaz, Stawnik, Olbrachtów i Bogumiłów. Ale wójt nas straszy adwokatem, a to miłe nie jest. Gdyby starosta chciał nas wziąć pod swoje skrzydła, to w ogóle nie będzie problemu – mówi Z. Witka.

Wójt zdaje się być nieugięty.

– W piśmie, które przesłała kancelaria, dostali termin kilkudniowy na zakończenie tej sprawy. Nie ukrywam, że jeżeli tego nie zrobią, zostanie skierowana przez kancelarię do sądu – zapowiada wójt.

Napisz komentarz »