REKLAMA

Samorząd

W trosce o nasze lodówki

Opublikowano 11 marca 2022, autor: mk

Wzrusza się ukraińskim hymnem, pozuje do zdjęć z ukraińskimi dziećmi i ukraińską flagą. A to wszystko oczywiście na Facebooku. A do mieszkańców apeluje, żeby się dwa razy zastanowili, zanim przyjmą Ukraińców pod swój dach. Czy Katarzyna Kromp ma rozdwojenie jaźni?

– „Biorąc uchodźców pod swój dach ponosicie wszystkie koszty związane z ich utrzymaniem, a zatem bierzecie Państwo pełną odpowiedzialność za ich pobyt w PL!!! A przecież ten pobyt może trwać dłużej niż nam się wydaje. Co wtedy? Jeśli my nie mamy narzędzi, żeby im pomóc” – napisała na Facebooku wójt Tuplic.

Pytamy K. Kromp, autorkę tych słów, co miała na myśli.

– Pisząc ten post, nie spodziewaliśmy się wszyscy, że przyjedzie do nas tak dużo uchodźców – mówi K. Kromp. – Gdy to pisałam, w ośrodkach zarządzanych przez wojewodę było jeszcze mnóstwo miejsc. Teraz sytuacja trochę się zmieniła, ale i tak każdy znajdzie miejsce. I ja wciąż apeluje, żeby się zastanowić, zanim się kogoś przyjmie pod swój dach. To nie potrwa dwa dni, a nie wyobrażam sobie, że ktoś przyjdzie do urzędu za kilka tygodni i powie „zabierzcie ich, mam już dość”. Ludzie są różni. Może nam się trafić ktoś z cudownym charakterem, a może być ktoś, z kim kompletnie się nie będziemy dogadywać. I co wtedy? Ludzie, którzy tu trafiają, są wyrwani ze swoich domów i całego życia, mają prawo być rozdrażnieni. Mogą nie czuć się swobodnie. Trzeba mieć świadomość, że ci ludzie będą nam się kręcić po domu. Otwierać lodówkę i zaglądać do szafek w kuchni. Podziwiam ludzi, którzy się na to decydują. Ale uważam, że muszę być uczciwa i szczera, bo tym ludziom trzeba dać coś więcej niż dach nad głową – mówi K. Kromp.

To wszystko w trosce o nasze lodówki?

Napisz komentarz »