REKLAMA

Samorząd

Będą uczyć

Opublikowano 11 marca 2022, autor: jb

Pierwsze dzieci uchodźców z Ukrainy już chodzą na zajęcia w żagańskich podstawówkach. Jest także jeden uczeń w szkole średniej.

Do szkół na terenie Żagania zapisano 11 dzieci. Czworo – do SP nr 2, do klasy drugiej i siódmej, ale też zerówki. Sześcioro – do SP nr 1.

– Było już tak, że rodzice polskich dzieci z Jedynki prosili o zapisy uchodźców do tej szkoły, bo łatwiej im będzie dowozić dzieci do jednej – mówi Mariusz Krugły, naczelnik wydziały oświaty Urzędu Miasta. 

Do zerówki przy SP nr 4 zapisano jedno dziecko.

– Oceniamy, że to jeszcze nie czas na dodatkowe klasy. Musielibyśmy mieć większą grupę dzieci w zbliżonym wieku. Na razie skupimy się na nauce polskiego i przedmiotów przyrodniczych czy matematycznych. Nikt nie będzie od nich wymagać nadrobienia historii czy polskiej literatury. Staramy się zapisywać ich do tych szkół i klas, do których już wcześniej chodziły dzieci z Ukrainy, żeby im było łatwiej – mówi M. Krugły. – Nie mamy kadry z językiem rosyjskim, jest jedna nauczycielka pochodzenia ukraińskiego w SP nr 1. Opieramy się o nauczycieli ze starszej kadry, którzy uczyli się języka rosyjskiego. Gdybyśmy mieli otwierać oddział przygotowawczy, to pewnie wśród uchodźców szukać będziemy osób do współpracy, np. po pedagogice – dodaje. 

 Aż 68 dzieci uchodźców znalazło do tej pory schronienie na terenie gminy Szprotawa. 35 z nich jest w wieku szkolnym, więc mogliby chodzić na zajęcia w szkole. Na razie jednak oficjalnie zapisano pięcioro.

 Pytają o miejsce

Jeden uczeń z Ukrainy trafił już do Zespołu Szkół Technicznych i Licealnych w Żaganiu.

– To 17-latek. Został zapisany do pierwszej klasy liceum. Pracuje u nas nauczycielka po filologii słowiańskiej, więc pomaga. Mamy już w szkole kilkoro uczniów z Ukrainy, którzy chodzili do nas na zajęcia wcześniej, więc go wspierają. Na razie to taki etap zapoznawczy, myślę, że za tydzień będziemy ruszać dla niego z nauką polskiego – mówi dyrektor Zbigniew Stebelski.

Najwięcej zapytań o naukę jest w Szprotawie.

– Mam już 10 spotkań za sobą. Była u nas dziewczyna z klasy maturalnej na Ukrainie, ale ze względu na barierę językową nie chce tu podchodzić do egzaminów, musiałaby trafić do klasy niżej. Oficjalnie jednak jeszcze żaden uczeń nie został zapisany – mówi dyrektor Bartosz Klimkowski.

Napisz komentarz »