REKLAMA

Samorząd

Droga wtopa burmistrza

Opublikowano 11 marca 2022, autor: Piotr Piotrowski

Burmistrz Żagania zdenerwował mieszkańców, którzy od nowego roku musieli płacić podwójnie – za dzierżawę garaży i gruntu przy ul. Krętej. Do tego stopnia, że na ostatniej wycofał się z horrendalnej podwyżki.

Tadeusz Kicyła wynajmuje garaż od miasta w rejonie Krętej od ponad 20 lat.

– Do tej pory płaciłem rocznie około 200 zł, od nowego roku ponad dwa razy tyle. To skandaliczna podwyżka, której nie można zaakceptować. Dla mnie to po prostu złodziejstwo! – kwituje.

Pan Zdzisław również nie kryje oburzenia. Za garaż i grunt pod nim płacił rocznie około 330 zł. Od nowego roku to kwota ponad 600 zł.

– Za pierwszy kwartał tego roku dostałem rachunek na 157 zł. Oczom nie wierzyłem. Potem dopiero dowiedziałem się w urzędzie, że pan burmistrz zafundował nam tak pokaźną podwyżkę. To przykre, bo sobie podwyżki pensji nie pożałował, a przecież Warszawą nie rządzi, tylko biednym miasteczkiem – mówi pan Zdzisław.

Burmistrz Andrzej Katarzyniec podwyżkę tłumaczy tym, że stawki nie były zmieniane od 25 lat. Dzierżawcy garaży przy Krętej do końca ubiegłego roku płacili od 70 zł do 200 zł. Po zmianie były to kwoty 200-400 zł. Urzędnicy tłumaczyli, że to urealnienie stawek, jakie obowiązują na wolnym rynku. Jednak niezadowolenie mieszkańców było na tyle duże, że ostatecznie burmistrz wycofał się z pomysłu.

– Fakt urealnienia nie zawsze jest zgodny z oczekiwaniami mieszkańców, dlatego podjąłem decyzję o ponownej weryfikacji tych stawek – tłumaczył swoją „wtopę” Katarzyniec.

Niemniej, za pierwszy kwartał, mieszkańcy już podwójnie zabulili za dzierżawę. Tych pieniędzy urząd już im nie odda.

Napisz komentarz »