REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Zderzył się z czołgiem

Opublikowano 04 marca 2022, autor: Michalina Kozarowicz

Krzyk dzieci i lament dorosłych. Rosyjski czołg uderzył w samochód prowadzony przez Sergieja, który z Żar pojechał na Ukrainę po rodzinę.

Sergiej mieszka w Żarach od 3 lat. Pracuje w firmie „Barma” Bartosza Ostrowskiego. Gdy tylko wybuchła wojna, wsiadł w samochód i pojechał po rodziców i siostrę z dziećmi. Gdy już wracali do Polski, za Tarnopolem uderzył w nich rosyjski czołg.

Od razu pojechał

Czwartek, 24.02., był okropnym dniem.

– Gdy zaczęła się wojna o 5.00 rano, obudziła mnie moja dziewczyna. Zobaczyłem ataki na Kijów, samoloty, bomby i rakiety nad Ukrainą. O 7.00 rano już jechałem na Ukrainę. Na granicy zostawiłem swój samochód, przekroczyłem ją pieszo, stamtąd busem pojechałem do domu. Zapakowaliśmy samochód rodziców wszystkim, co się dało. Od piątku, od godz. 16.00, przekroczenie granicy zaczęło zajmować kilkadziesiąt godzin. Korek ma od 30 do 50 kilometrów – opowiada Sergiej.

Po rodziców

– Rodzice na razie nie wrócą na Ukrainę, może kiedyś. Wynająłem rodzicom i siostrze dwupokojowe mieszkanie. My na razie pieniędzy nie potrzebujemy. Musimy pomóc kolejnym, którzy tutaj przyjadą. Nasi mężczyźni są tam na wojnie, musimy troszczyć się o nasze matki, siostry i dzieci – opowiada Sergiej.

Uderzył w niego czołg

Sergiej poczuł, co to wojna. W jego samochód wjechał czołg.

– To było za Tarnopolem, już z niego wyjechaliśmy. Za nami jechał jeden duży wojskowy samochód i miał na drzwiach wymalowane „Z”, czyli to był rosyjski pojazd. Cały czas migał nam światłami, żebym ustąpił mu drogi. Zjeżdżałem na bok, żeby on nas minął z lewej strony, ale akurat z prawej wyjechał czołg. Uderzył w nas i jechał równolegle z nami wzdłuż drogi. Dzieci krzyczały i płakały, a oni nawet się nie zatrzymali, żeby sprawdzić, co się dzieje. Uspokajałam wszystkich, żeby byli spokojni, że dojedziemy, a w Żarach czekają na nas nasi ludzie. Przerysowali mi czołgiem samochód i urwali lusterko, ale udało się dojechać do Żar. 

Napisz komentarz »