REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Obudził ją sen o wojnie

Opublikowano 04 marca 2022, autor: bj

O pierwszych wybuchach, ucieczce z Kijowa, wywiezieniu ukraińskich przyjaciół opowiada Anna Oskierko, pochodząca z Lubska lektorka języka polskiego, która przez ostatnie lata pracowała w Ukrainie.

Anna Oskierko w Kijowie pracowała czwarty rok, wcześniej przez 2 lata jeszcze bardziej na wschód, w Melitopolu w obwodzie zaporoskim.

– To miasto niedawno zostało zdobyte przez Rosjan, potem odbite przez Ukraińców – mówi A. Oskierko. Pochodzi z Lubska. – Moi dziadkowie przyjechali zza Bugu. Tu wychowywali mojego ojca i jego rodzeństwo. Część mojego dzieciństwa spędziłam w Lubsku i bardzo dobrze to wspominam – mówi.

Teraz pracowała w Kijowie jako nauczyciela języka polskiego.

– W jedynej w Ukrainie szkole o profilu teatralnym. Prowadziłam zajęcia od piątej do jedenastej klasy. Niedaleko od szkoły, na Bykowni w Kijowie, znajduje się cmentarz katyński, często prezentowaliśmy tam programy historyczne. Pracuję także  na Uniwersytecie Szewczenki w Kijowie jako lektor języka polskiego. Miałam rozpocząć kolejny kurs… – wspomina.

Chcieli normalnie żyć

Ostrzeżenia o możliwym najeździe Rosjan były od jakiegoś czasu.

– Ale mieliśmy nadzieję, że nie dojdzie do najgorszego. Pomimo tego, że dwa tygodnie przed atakiem mieliśmy informację od konsulatu w Kijowie i pracodawcy, że rekomendowany jest wyjazd z kraju – tłumaczy. Ale wciąż próbowała normalnie żyć. – Spotykałam się z koleżankami w pracy. Robiłyśmy kawę. Starałyśmy się żartować.

Miała plany. Zawodowe, prywatne.

– To były różne projekty związane z konkursami dla dzieci, z dofinansowaniami. Na moje zajęcia w Melitopolu przychodzili też żołnierze – opowiada.

Nad ranem, w dramatyczną noc, z 23 na 24.02., miała sen. Taki, który przepowiedział wojnę.

– O piątej rano obudził mnie ten straszny sen. Usłyszałam eksplozje. To był specyficzny dźwięk, którego wcześniej nie słyszałam – opowiada.

Paszport i dżinsy

Dwa dni przed wcześniej, oglądała transmisję przemówienia do narodu Władimira Putina. Wystraszyła się. Na wszelki wypadek w jednym miejscu położyła dżinsy, bluzę i paszport.

– Wtedy pomyślałam, że to szaleniec, że będzie wojna. O tej piątej nad ranem w czwartek złapałam za te rzeczy. Zadzwoniłam do mojego kolegi Olega, z którym byłam umówiona, że będziemy wywozić jego i córkę, która jest diabetyczką. To było 15 minut intensywnej zbiórki. Tymczasem na ulicę wyszli sąsiedzi. Wszyscy mówili, że to chyba jakiś sabotaż, żeby wystraszyć ludzi. Albo ćwiczenia. Szczerze mówiąc, prawie dałam się przekonać – wspomina.

Pomyślała, że wróci do łóżka i się po prostu wyśpi. Ale Oleg i Lera byli gotowi.

– Lera płakała. Umówiliśmy się, że przejedziemy przez most na Dnieprze, na zachodnią stronę. I tam z perspektywy zobaczymy, co się dzieje. Dochodziła godz. 5.30. Zadzwoniłam do konsula. Powiedziałam, że właśnie uciekam, ale nie wiem, czy ma to sens – relacjonuje A. Oskierko. Odpowiedział jej, że nie ma żadnych konkretnych informacji, ale w jego głosie wyczuła, że jest źle. Gdy wyjeżdżali z Kijowa, zaczął się tworzyć ogromny zator. Wyjazd z miasta zajął im 4 godziny. Na szczęście była przygotowana. Tydzień wcześniej kupiła paliwo do kanistra. Stał cały czas w bagażniku. Gdy ludzie zaczęli uciekać, na stacjach paliw auta utykały w kolejkach

Żony nie chcą zostawiać mężów

– W trakcie podróży do granicy płakałam kilkakrotnie. Dopiero teraz zaczynam się powoli uspokajać. Gdy już przekroczyliśmy granicę, dołączyła do nas ciocia Lery. Zawracaliśmy po nią – opowiada. I deklaruje: – Organizujemy transporty dla osób, które chcą i mogłyby wyjechać z Kijowa – mówi.

Część znajomych została w Kijowie. Pani Ania ma z nimi stały kontakt.

– Ludzie w stolicy albo biorą udział w obronie terytorialnej, albo chowają się przed wojną. Dyrektor szkoły, w której pracowałam, w tej chwili pełni funkcję komendanta obiektu obrony cywilnej. To nasza szkoła, pod którą znajdują się schrony. Tam ukrywają się uczniowie, nauczyciele – mówi. – Część moich koleżanek uciekła na wieś, jedna z nich jest pod Nieżynem. Inni są na wschodzie kraju. Pod Czernichowem, Mierzynem. Bardzo się o nich martwię. Mówią, że stoją tam kolumny rosyjskich czołgów. Że są ranni, że ludzie proszą o pomoc, o jedzenie. Moje koleżanki nie chcą zostawiać swoich mężów. Namawiam, żeby przyjechały choćby czasowo do mnie, ale też rozumiem, że dokonują swoich wyborów – nie ukrywa troski o sowich przyjaciół z Ukrainy.

Ryzykuje życie

Ledwie wróciła do domu pod Lubaniem, gdzie obecnie mieszka, dotarły do niej pierwsze prośby o pomoc humanitarną.

– Siergiej, kolega, który walczy w obronie terytorialnej w Kijowie, poinformował mnie, że mają ogromne problemy z lekarstwami i żywnością. Oni są po prostu głodni. W związku z tym organizujemy zbiórkę żywności, którą można długo przechowywać. Potrzebne są także bandaże, opatrunki przeciwkrwotoczne. Niestety, część z nich jest wydawana na receptę. To już wielki kłopot – przyznaje. O pomoc poprosiła przyjaciół z całej Polski.

– Sergiej ryzykuje życie, żeby przedostać się na granicę. Dlatego do piątku, 4.03., zebraliśmy, co się tylko dało i dostarczymy na przejście najprawdopodobniej w Zosinie – zapewnia.

Będą organizować kolejne transporty.

– Dlatego proszę każdą osobę, która może pomóc, o kontakt – mówi A. Oskierko. Kontaktować się można za pośrednictwem adresu e-mail oskierka@gmail.com

Pilnie potrzebne są środki medyczne, leki pierwszej pomocy oraz żywność z długim terminem przydatności.
Pomoc trafi bezpośrednio do obrony terytorialnej Kijowa, dzielnicy Bykownia.

LISTA ŚRODKÓW MEDYCZNYCH I LEKARSTW
Bandaże sterylne szerokie ? 100 sztuk
Sól fizjologiczna ? 100 sztuk/500 ml
Płyn Ringera (wieloelektrolitowy) – 50 sztuk/500 ml
Wenflony ? 100 sztuk
Aparaty kroplówkowe ? 100 sztuk
Strzykawki 20 ml ? 100 sztuk
Strzykawki 10 ml ? 100 sztuk
Leki przeciwbólowe – Ibuprofeny, Ketanol (100 sztuk)
Gaza metrowa jałowa ? 100 sztuk
Tampony i plastry hamujące krwawienie ? 100 sztuk
Emergency chest sealing (medical supply trauma chest stickers) plastry opatrunkowe na klatkę piersiową? 100 sztuk
Tranexan ampuły ? 20 opakowań
Gelofusine , Voluven, Gekodez, Refortan/analogi ? 100 sztuk
Tranexan, kwas traneksamowy/ampuły
Roztwór soli fizjologicznej ? 100 sztuk
Keywer (tabletki przeciwbólowe)
Karvalol, Validol (leki uspokajające dla starszych osób przebywających w schronach)

Napisz komentarz »