REKLAMA

Samorząd

Z dachu cieknie i nie ma jak dojechać

Opublikowano 25 lutego 2022, autor: Michalina Kozarowicz

O dotacjach do przydomowych oczyszczalni, dziurawym dachu świetlicy, drodze bez drogowskazu i bezdomnych zwierzętach rozmawiali radni z gminy Trzebiel na sesji w środę, 23.02.

Radni uchwalili plan dotacji dla przydomowych oczyszczalni ścieków. Gmina przeznaczyła na tel cel 35 tys. zł, a maksymalna wartość dotacji dla jednej oczyszczalni to 3 tys. 500 zł.

– Wnioski można składać do 31 marca – odczytał projekty uchwały Dariusz Ujdak, wiceprzewodniczący Rady Gminy, który prowadził obrady pod nieobecność Andrzeja Dyszczyńskiego – Dotacja nie może być większa niż 50 proc. kosztów całej inwestycji.

Wniosków o dotację nie mogą składać mieszkańcy Nowych Czapli i Bronowic z części wsi, gdzie prowadzona jest inwestycja podłączenia domów do oczyszczalni ścieków w Łęknicy. O dotację nie mogą się też ubiegać mieszkańcy, którzy już raz ją dostali.

Z lampy leci woda

Radny Jan Gacki z Żarek Wielkich zgłosił problem przeciekającego dachu świetlicy.

– Dach przecieka i zalewa łazienkę. Woda kapie z lampy, komuś może stać się krzywda. Mamy fundusz sołecki i można to spróbować wyremontować z tych pieniędzy, ale żeby potem nie było, że robimy coś na mieniu gminnym i nie mamy do tego prawa. Mamy też problem z wodą. Ciśnienie bywa tak niskie, że praktycznie nie ma wody. Zimą zużycie jest mniejsze, ale co będzie, jak przyjdzie lato i pobór wody będzie duży? Do tego ta woda jest żółta – wyliczał radny.

Odpowiedzi podjął się Jan Jamza, kierownik Zakładu Komunalnego w Trzebielu.

– Stacja Uzdatniania Wody w Żarkach Wielkich jest jedną z najstarszych, ma już 20 lat i wymaga remontu. Jego koszt wyniósłby około 2 mln zł, więc na razie nie mamy o czym mówić. Ale SUW dobrze sobie radzi, w mojej ocenie, jak na swój wiek. Co do jakości wody, to też nie mam zastrzeżeń. Jest badana przez sanepid i gdyby coś było nie tak, to by nam żyć nie dali – przekonywał radnych J. Jamza.

Sypie się z dachów

Po wichurach radni zauważyli też problem niezabezpieczonych domów, z których sypią się dachówki i tynk.

– Czy gmina może jakoś zobligować mieszkańców, którzy nie zabezpieczają swoich posesji, żeby to zrobili? W innych miejscowościach stosuje się na przykład siatki przy dachu, żeby dachówki nie leciały – mówił Piotr Haracz, radny z Trzebiela.

Wojciech Kasprów, kierownik referatu infrastruktury, zapewnił, że mieszkańcy posesji, których stan budzi wątpliwości, dostali pisma wzywające ich do zabezpieczenia.

Jak dojechać?

Halina Górecka, radna i sołtys Karsówki, Wierzbięcina i Siemiradza, zgłosiła, że brakuje drogowskazu do przysiółka w Siemiradzu.

– Tam skręca się z drogi powiatowej. Czy nie można postawić drogowskazu? Przecież jak ktoś nie wie, to nie trafi, bo jedzie się tam dwa kilometry leśną drogą. Jak coś się stanie, to karetka nie dojedzie – argumentowała H.Górecka.

Według Wiktora Kułdosza, radnego powiatowego, który był obecny na sesji, choć droga jest powiatowa, postawienie znaku leży po stronie gminy. Z tym nie zgodzili się ani urzędnicy, ani radni. Pismo w tej sprawie ma też trafić do Starostwa Powiatowego w Żarach.

Dla zwierząt

Podczas sesji radni uchwalili też plan przeciwdziałania bezdomności zwierząt. Na ten cel gmina wyda w tym roku 51 tys. 500 zł, z czego 31 tys. 500 zł trafi na zabezpieczenie zwierząt w schronisku w Piotrowie, 8 tys. zł – na odławianie bezdomniaków, 1 tys. 500 zł – na opiekę nad wolno żyjącymi kotami, a 1 tys. zł – na ich dokarmianie. Na zapewnienie całodobowej opieki weterynaryjnej w sytuacji, gdy zwierzę na terenie gminy ulegnie wypadkowi, jest w budżecie 4 tys. 500 zł.

Napisz komentarz »