REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Jak w XIX wieku

Opublikowano 25 lutego 2022, autor: mk

Orkan połamał gałęzie, które spadły na transformator. Z naprawą nikomu się nie spieszyło i kilka rodzin bez prądu żyło przez 6 dni.

Henryk Warchał z Tuplic przez prawie tydzień nie miał prądu. Lipa zawaliła się na transformator należący do PKP S.A, z którego również pan Henryk i kilku jego sąsiadów czerpie prąd do swoich domów.

– Za prąd płacimy do PKP. Ale jak tam dzwoniłem, to kazano mi dzwonić do Enei, bo to oni się tym zajmują. Jak dzwoniłem do Enei, to słyszałem, że transformator należy do PKP. I tak mnie odsyłali jedni do drugich, aż mnie takie nerwy naszły, że stwierdziłem, że nie popuszczę. Ja rozumiem, że po tych wiatrach mieli dużo pracy, ale prądu nie mieliśmy od środy, 16.02. do wtorku, 22.02. Przez weekend nikt nie pracował! – denerwuje się pan Henryk.

Kupili agregat

W domu Warchałów wszystko jest na prąd. Rodzina musiała kupić agregat, żeby się ogrzać i normalnie funkcjonować.

– Mamy w domu 8-miesięczne dziecko, mieszka z nami syn z rodziną. Syn zamontował piec na pelet, ale jego akumulator starcza tylko na kilka godzin. Potem, żeby było ciepło, trzeba jakoś go naładować. Nie mieliśmy wyjścia i kupiliśmy agregat, a to nie jest tania rzecz. Kosztował nas 6 tys. zł, do tego kolejny tysiąc na paliwo do niego. Nikt nam przecież tego nie zwróci. A jestem już za starym człowiekiem, żebym błagał, żeby się ktoś swoją robotą zajął. Dzwonię do województwa – nic. Dzwonię do starosty – też echo. Wójt zwołała sztab kryzysowy, ale gmina pewnych rzeczy nie przeskoczy – komentuje H.Warchał.

XXI wiek

We wtorek, 22.02., w Tuplicach zjawiła się ekipa z Enei.

– Naprawa trwała 1,5 godziny. Sam chodziłem im pomóc z tym drzewem. Naprawdę to się w głowie nie mieści. Chwila roboty, a my bez prądu prawie tydzień byliśmy – mówi H.Warchał.

Gałęzie spadły na transformator, żeby go naprawić, potrzebny był wysięgnik i przeszkolenie.

– Transformator ma bardzo wysokie napięcie – mówi Katarzyna Kromp, wójt gminy Tuplice. – Nie mogliśmy wysłać strażaków z OSP, żeby je pościągali. W naszej gminie, kilka miejscowości nie miało prądu przez kilka dni. Na terenie gminy Jasień uszkodzona została frakcja, która doprowadza prąd do Nowej Roli, Drzeniowa, Grabowa i Świbinek.

H. Warchał ma nadzieję, że sytuacja się więcej nie powtórzy.

– Ja naprawdę rozumiem, że wiatr, że drzewo się może złamać i coś zepsuć, ale na Boga, żeby w XXI wieku ludzie prądu nie mieli przez prawie tydzień! Ja bym i to nawet rozumiał, jakby faktycznie z transformatora nic nie zostało, ale tu raptem chodziło o 1,5 godziny pracy i było po wszystkim – kończy pan Henryk.

Napisz komentarz »