REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Znowu walczą ze śmiertelną chorobą

Opublikowano 04 marca 2022, autor: jb

Niecały rok po diagnozie Lenki Nowak (3,5 l.) z Iłowej okazało się, że na białaczkę choruje także jej siostra bliźniaczka, Agnieszka.

O chorobie Lenki rodzice dowiedzieli się na początku marca w ubiegłym roku. Dziewczynka nadal nie zakończyła leczenia, w szpitalu była 3 miesiące, cały czas bierze wspomagającą chemioterapię.

Niespełna rok później zachorowała także jej siostra bliźniaczka, Agnieszka.

– Jesteśmy w szoku – mówi tata dziewczynek, Henryk Nowak.

Dziewczynki są bliźniaczkami jednojajowymi. Przez chorobę Lenki, Agnieszka też była pod  kontrolą lekarzy, regularnie robiono jej badania krwi.

– Dwa tygodnie temu zrobiła się bardzo blada, dostała gorączki. Najpierw lekarz rodzinny dał skierowanie na badania, ale nie zdążyliśmy ich zrobić, bo jeszcze tego samego dnia pojechaliśmy do Szpitala na Wyspie w Żarach. I córka z żoną już tam zostały – mówi H. Nowak. Po pierwszych badaniach krwi, od razu podejrzewali białaczkę. Agnieszka trafiła do Kliniki Przylądek Nadziei we Wrocławiu, w której wcześniej leżała jej siostra. Wyniki krwi każdego dnia były inne, ciężko było postawić jednoznaczną diagnozę. Dopiero punkcja szpiku dała potwierdzenie – opowiada tata dziewczynek.

Leczenie trwa latami

Poprzednio Lenka z mamą spędziła w szpitalu trzy miesiące, potem jeździła na kolejne podania leków.

– Jeszcze nie wiemy, ile potrwa leczenie drugiej córki. Na pewno będą to minimum trzy miesiące w szpitalu i to jeżeli nie będzie żadnych komplikacji. Agnieszka zamknęła się w sobie, ze mną nie chce w ogóle rozmawiać. Jeżeli można mówić o plusach w takiej sytuacji, to na naszą korzyść działa to, że to jest bardzo wczesne stadium choroby. Bierze już sterydy, niedługo także chemioterapię – dodaje tato.

Rodzina dopiero zaczęła wracać do normalności po chorobie Lenki.

– Trochę odżyliśmy. Od października normalnie wróciłem do pracy bez konieczności ciągłego brania urlopu. Mieliśmy nadzieję, że już będzie lepiej. Były takie miesiące, gdy przejeżdżałem 5 tysięcy km na trasie do Wrocławia, do dziewczyn w szpitalu. Gdyby nam ludzie nie pomogli, to ciężko by było – mówi mężczyzna.

Tym razem pan Henryk został w domu z Lenką i starszymi siostrami, Julią i Marceliną. Lenka nadal wymaga leczenia.

– Co tydzień robimy jej morfologię i próby wątrobowe. W zależności od tego, jakie są wyniki, podajemy jej tabletki z odpowiednią dawką chemii podtrzymującej. Raz w miesiącu mamy wizytę kontrolną we Wrocławiu, choć w pandemii bywa z tym różnie. Lekarze wyliczają, że leczenie podtrzymujące potrwa jeszcze nawet sto tygodni, dwa lata. Samo leczenie białaczki nawet 8 lat – mówi.

Ludzie pomogli

Rodzina w ubiegłym roku zbierała pieniądze na leczenie Lenki.

– Korzystaliśmy z nich przy okazji dojazdów do lekarza. Pomimo że te pieniądze na koncie są, leczenie dotyczy teraz drugiego dziecka i nie ze wszystkich możemy skorzystać – mówi H. Nowak.

Na Lenkę już można oddawać jeden procent swojego podatku, procedura uruchomienia konta w fundacji dla Agnieszki jeszcze trwa. Informacje o tym, jak będzie można wesprzeć dziewczynki, będą aktualizowane na profilu „Jesteśmy siostrami Lenka i Agnieszka walczymy z białaczką limfoblastyczną” na Facebooku.

Problemem rodziny było też za małe mieszkanie. W sześcioro mieszkali w dwóch pokojach.

– Nie da rady tak funkcjonować teraz z dwójką chorych dzieci. Udało nam się wynająć mieszkanie w domu z dostępem do ogródka, do czasu aż sprzedamy mieszkanie, żeby kupić coś swojego. Lenka miała okazję bawić się w ogródku, znowu zaczęła chodzić, bo w trakcie leczenia przestała już trzy razy. W ogródku ma huśtawki, zabawki, zaczęła wracać do sprawności. Mamy nadzieję, że uda nam się na stałe znaleźć taki mały domek albo mieszkanie  z ogrodem, choć wiemy, że szczególnie teraz, gdy tak dużo ludzi ucieka przed wojną, nie będzie z tym łatwo – mówi H. Nowak.

Na ten moment można oddawać 1% podatku na leczenie Lenki.

Żeby oddać 1% podatku dla Lenki w swoim rozliczeniu PIT trzeba podać numer KRS 0000086210 jako cel szczegółowy podając: Lena Nowak.
Można wpłacać też pieniądze przez Fundację „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową”. Na konto w Banku Milenium nr: 11 1160 2202 0000 0001 0214 2867 z tytułem wpłaty: Lenka Nowak.

Procedury z uruchomieniem wpłat na leczenie Agnieszki jeszcze trwają.

Napisz komentarz »