REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Siedzi w kojcu

Opublikowano 18 lutego 2022, autor: Michalina Kozarowicz

Amstaff, który pogryzł w Żarach 9-latka, na razie nie może trafić do adopcji.

Pies rasy amstaff, który pogryzł 9-letniego chłopca na osiedlu muzyków w Żarach we wtorek 1.02., ciągle przebywa w żarskim schronisku dla bezdomnych zwierząt, gdzie trafił na obserwację. Przypomnijmy. O sprawie pisaliśmy w materiale „Pies zaatakował dziecko”. Amstaff pogryzł chłopca, a wcześniej prawdopodobnie był zamknięty w łazience. Dziecko z rozległymi ranami twarzy trafiło do szpitala, gdzie przeszło operację. Sprawą zajęła się prokuratura, która w asyście policji wyjaśnia, jak doszło do zdarzenia i kto zawinił.

Wciąż w schronisku

Suczka, której wiek oszacowano na około 5 lat, przez dwa tygodnie przebywała na obowiązkowej w takich sytuacjach obserwacji weterynaryjnej.

–  Zwierzę jest przyjazne i łagodne. Sądzę, że zareagowało agresją, gdy znalazło się nagle w obcym miejscu i w niekomfortowej dla niego sytuacji. To kolejny raz, kiedy zawinił człowiek. Suczka trafiła już pod opiekę fundacji, która zajmuje się adopcją amstaffów. Niestety, prawowity właściciel nie zrzekł się jeszcze praw do psa. Amstaff ma wszystkie dokumenty, paszport, niezbędne szczepienia i jest zaczipowany – opowiada Jolanta Jureczko z żarskiego schroniska i zastrzega: – Pies nie będzie mógł trafić do domu z dziećmi. Przyszły właściciel będzie musiał też zadeklarować, że będzie z nim chodził do behawiorysty i się z tego wywiązać – dodaje.

Napisz komentarz »