REKLAMA

Sport

Wojowniczka z Żagania

Opublikowano 18 lutego 2022, autor: Piotr Piotrowski

Popisy fajterki z Żagania oglądała cała Polska. Dominika Chabiniak stoczyła prestiżową walkę na gali HFO w kickboxingu i muaythai, na warszawskich Bielanach. I to z nie byle kim, bo z samą mistrzynią świata.

Dominika zostawiła futbol dla sportów walki już na dobre. Od ubiegłego roku, gdy wywalczyła III ligę dla Żagania w piłce nożnej i została najlepszą strzelczynią Czarnych, zawiesiła korki na kołkach, a na ręce coraz częściej zakłada bokserskie rękawice. W warszawskiej gali D. Chabiniak mogła zaprezentować się całej Polsce, wszak jaj walka, tak jak cała gala, była transmitowana na żywo w telewizji. Jej przeciwniczką była jedna z najbardziej utytułowanych kickboxerek w kraju, mistrzyni świata, zawodniczka miejscowej Palestry Warszawa – Ewa Pietrzykowska.

– Dominika nie była faworytką, ale z takiej pozycji zdecydowanie łatwiej się startuje, choć jak na zawodowy debiut w ringu poprzeczka była postawiona bardzo wysoko – ocenia opiekun D. Chabiniak, Dawid Polok, trener Żarskiego Klubu Sportów Walki. – Nasza debiutantka nie miała tremy. Od początku nacierała na rywalkę seriami ataków. Pierwsza runda była bardzo wyrównana z wskazaniem na zawodniczkę gospodarzy. W drugiej po bardzo mocnym rozpoczęciu Dominiki, Ewa na wstecznym trafia lewym wysokim kopnięciem na szczękę i nasza zawodniczka wylądowała na deskach. Dominika podniosła się i dała do zrozumienia sędzinie, że może walczyć. W trzeciej rundzie zmęczona rywalka zaczynała być bierna, co dodało skrzydeł Chabiniak. Ostatecznie jednogłośną decyzją sędziów, werdykt wskazał zwycięstwo Pietrzykowskiej. Dominika pokazała w tej walce wszystko, czego można oczekiwać do wojowniczki – serce, walkę do ostatniej sekundy, świetne przygotowanie.

Dominika nie kryje zadowolenia.

– Dałam z siebie wszystko. Myślę, że jak na debiut nie było źle – zaznaczyła. – Najbliższe mojemu sercu są sporty walki i to w nich chciałabym odnieść największe sukcesy.

Napisz komentarz »