REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Kto widział Monikę?

Opublikowano 11 lutego 2022, autor: Piotr Piotrowski

34-letnia mieszkanka Wiechlic (gmina Szprotawa) wyszła na spacer z psem i przepadła jak kamień w wodę. Najbliżsi proszą wszystkich, którzy ją widzieli, o kontakt.

Z bloku przy ul. Brzozowej Monika Jurczyk wyszła 19 stycznia, o godz. 7.00 rano. Mieszkała tam u matki swojego partnera.

– Zabrała ze sobą ukochanego pieska, Bajkę. Nie mówiła mi, gdzie idzie – mówi Krystyna Gołubicz, która zaginięcie 34 latka zgłosiła policji. – Myślałam, że to tylko spacer po osiedlu. Potem pomyślałam, że może poszła na dłużej, do centrum Szprotawy. Niestety, Monika nie wróciła na noc do domu. Tego samego dnia, około godziny 14, porzuconą torebkę Moniki znaleziono przy wejściu do klatki schodowej na ul. Kościuszki w Szprotawie. Obok stał piesek.

Od tamtej pory kobieta nie nawiązała żadnego kontaktu z rodziną ani przyjaciółmi. Nie ma przy sobie telefonu ani dokumentów.

– Martwię się o nią, bo gdyby gdzieś chciała wyjechać na dłużej ze Szprotawy, na pewno by mi o tym powiedziała – dodaje pani Krystyna. –  Żadnej informacji nie zostawiła również bratu ani 15-letniej córce, która jest w rodzinie zastępczej. Monika miała swoje problemy, jak każdy z nas. Wierzę, że jest cała i zdrowa – mówi. I apeluje: – Moniko, odezwij się do nas! Bardzo się o ciebie martwimy.

34-latka ma około 175 cm wzrostu, włosy farbowane na blond, zazwyczaj spięte w koka. Ma zielone oczy. Jest szczupłej budowy ciała. Na ręce ma wytatuowane „Oliwia”, na karku – gwiazdki, a na plecach – zegary. W dniu zaginięcia ubrana była w czarną kurtkę za biodra z kapturem, czarne obcisłe jeansy, popielate botki za kostkę na koturnie oraz czarną czapkę z pomponem. Ktokolwiek widział zaginioną lub wie coś na jej temat proszony jest o niezwłoczny kontakt z policją pod numerem alarmowym 112 lub 725 482 135.

Napisz komentarz »