REKLAMA

Zdrowie

Umiera nas mniej

Opublikowano 04 lutego 2022, autor: mk

Choć pandemia szaleje na całym świecie, to liczba zgonów spowodowanych przez koronawirusa w naszym regionie zaczęła spadać.

Każdego dnia przez Polskę przelewa się fala zakażeń Covid-19. I choć przypadki zachorowań sięgają dziesiątków tysięcy dziennie, to nie przekłada się to już na tak wysoką liczbę zgonów, jak przed rokiem o tej porze. Mimo wszystko jest jeszcze daleko do liczb, które obserwowaliśmy przed wybuchem pandemii.

Wciąż dużo

Jednym z ostatnich „spokojnych” miesięcy przed pandemią był styczeń 2020 roku. Wtedy to żarski Urząd Stanu Cywilnego wystawił 91 aktów zgonu, w Żaganiu wystawiono ich 26. W styczniu 2021 roku sytuacja w regionie była naprawdę tragiczna. W Żarach zmarło 118 osób, a w Żaganiu – 68. W tym roku zdaje się to powoli uspokajać. W styczniu żarskie USC wystawiło 104 akty zgonu, a żagańskie – 42.

– Zgony covidowe stanowiły około 10-15% wszystkich naszych pochówków, teraz mamy takich pogrzebów zdecydowanie mniej. Ostatnią osobę z covidem chowaliśmy na przełomie 2021 i 2022 roku – mówi Marek Nieszczerzewski z zakładu pogrzebowego „Absolut” w Żaganiu. – W zeszłym roku faktycznie było widać, że chowamy dużo młodszych osób, takich w okolicach 50 lat. Teraz oczywiście też zdarzają się takie pogrzeby, ale głównie chowamy osoby starsze. Pierwsze dwa tygodnie tego roku były bardzo pracowite, ale byłby to zgony naturalne. Zeszły tydzień, zaliczam do spokojnych, a ten do umiarkowanych. W naszej branży jest teraz zdecydowanie spokojniej.  Procedury od zeszłego roku się nie zmieniły. Gdy chowamy kogoś z covidem, rodzina nie może już zobaczyć zmarłego, ponieważ jego ciało jest zabezpieczone w podwójnym worku – mówi M. Nieszczerzewski.

Stabilizuje się

W Żarach przed rokiem sytuacja była tak zła, że trzeba było otworzyć dodatkową kostnicę, która znajdowała się w kaplicy na żarskim cmentarzu komunalnym.

– Nie docierają do nas sygnały, żeby ponowne otworzenie tymczasowej kostnicy było potrzebne – zapewnia Małgorzata Issel, wicestarosta powiatu żarskiego.

Właściciele zakładów pogrzebowych uważają, że sytuacja się stabilizuje.

– W mediach dużo mówi się o szczycie fali, ale z naszego punktu widzenia nie możemy tak tego nazwać – mówi Paulina Michalak, z zakładu pogrzebowego „Michalak” w Żaganiu. – Jest teraz dużo zgonów, ale to śmierci z przyczyn naturalnych. Zgony covidowe stanowią mniejszość, a jako zakład odbierający osoby zmarłe ze szpitala mamy porównanie. Myślę, że obecną sytuację można nazwać stabilną – komentuje P. Michalak.

Zgadzają się z tym również właściciele żarskich zakładów pogrzebowych.

– Porównując rok do roku, to teraz jest spokojnie – mówi Arkadiusz Kloc z zakładu pogrzebowego „Arka” w Żarach. – Pochówki odbywają się na bieżąco i nie ma żadnych opóźnień.

Napisz komentarz »