REKLAMA

Zdrowie

Chorują nietypowo

Opublikowano 04 lutego 2022, autor: jb

Na koronawirusa cały czas choruje dużo dzieci. Prawie każdego dnia w lubuskim zajęte są wszystkie łóżka covidowe dla najmłodszych.

– Zachorowań nadal jest bardzo dużo. W tej chwili dla dzieci mamy zabezpieczonych łącznie 17 miejsc w szpitalach w Zielonej Górze, Żarach i Gorzowie Wielkopolskim. W ostatniej dobie było jedno wolne miejsce w Zielonej Górze i jedno w Żarach – mówi lek. Tomasz Jarmoliński, lubuski konsultant ds. pediatrii.

Chorują i mali, i duzi.

– To są dzieci w różnym wieku. Oczywiście, gdy była nauka zdalna dla szkół, zakażeń wśród starszych dzieci było mniej. Teraz powracamy częściowo do nauki w szkołach, choć po tych kilku dniach, zakażenia są raczej efektem wyjazdów na ferie – mówi T. Jarmoliński. – Jak do tej pory u nas w województwie chorują dość łagodnie. Są już jednak doniesienia o tym, że Omikron, który przebiega łagodniej u dorosłych, u dzieci działa odwrotnie, czyli zdarzają się ciężkie przebiegi – mówi. I dodaje: – Cały czas także widzimy te ciężkie powikłania pocovidowe u dzieci, ciężkie zespoły PIMS, przede wszystkim z uszkodzeniem mięśnia sercowego albo objawami brzusznymi. To są teraz dwa najpoważniejsze przebiegi tego zespołu.

Jak dorośli

Zdarzają się także przebiegi bardzo nietypowego powikłania po covid.

– Mieliśmy ostatnio dziecko z miastenią, to choroba, która praktycznie nie zdarza się u dzieci. Jest chorobą neurologiczną osób dorosłych, która polega na uszkodzeniu mięśni przez przeciwciała, które organizm produkuje przeciwko receptorom acetylocholiny. A u nas taka miastenia trafiła się po covidzie u 1,5-rocznego dziecka – przyznaje T. Jarmoliński.

Nawet lekarzom trudno ocenić, jakiego rodzaju powikłań można spodziewać się u dzieci.

– Dzisiaj, po zakażeniu, wśród powikłań możemy się spodziewać w zasadzie wszystkiego. Przez to, że jeszcze bardzo słabo znamy tę chorobę, jest z nami stosunkowo krótko, nie ma jeszcze skatalogowanych wszystkich możliwych powikłań. Tym bardziej nadal mnie zaskakuje ta niechęć do szczepień. Rodzice, którzy nie chcą szczepić dzieci, szkodzą nie tylko swoim dzieciom, ale też całemu otoczeniu, bo dzieci nieszczepione będą skuteczniej rozprzestrzeniać covid – mówi T. Jaromoliński. – Uczniowie wrócili do szkół, zaszczepiona jest mniej niż połowa, więc to kwestia czasu, aż tych zakażeń wśród dzieci będzie jeszcze więcej – dodaje.

Napisz komentarz »