REKLAMA

Aktualności, Gospodarka

Czarne złoto drogie jak diamenty

Opublikowano 04 lutego 2022, autor: Michalina Kozarowicz

Opał jest w tym roku tak drogi, że czasem można odnieść wrażenie, że do pieca wrzuca się pieniądze, a nie węgiel.

Tak drogo jeszcze nie było. Eksperci wyliczyli, że sezon grzewczy 2021/2022 będzie kosztował każde gospodarstwo domowe średnio 6-7 tys. zł i to tylko pod warunkiem, że nie będzie mrozów!

Trzeba być bogaczem

W styczniu 2022 roku węgiel był droższy średnio aż o 60% w porównaniu do poprzedniego roku, pelet – o niemal 60%, a drewno – o 40%.

Instytutu Badań Rynku i Opinii Publicznej sprawdził wzrost cen węgla na przykładzie gatunku orzech klasa 1. Jeszcze rok temu za tonę takiego węgla trzeba było średnio zapłacić 880 zł. Dziś średnia cena to ponad 1 tys. 400 zł. Ceny wysokogatunkowego koksu przekraczają w niektórych składach 1 tys. 900 zł za tonę. Za tonę miału część sprzedawców życzy sobie już ponad 1 tys. zł, a tona ekogroszku potrafi kosztować ponad 1 tys. 600 zł.

Mniejsze wydobycie

Zdaniem dostawców węgla, ceny poszybowały w górę przez brak odpowiedniej ilości surowca na rynku, przez co kopalnie zdecydowały się na urządzanie… licytacji.

– Zmniejszenie wydobycia było spowodowane modą na odchodzenie od węgla. Wielu twierdziło, że węgiel to samo zło: smog, emisja CO2, nie zważając zupełnie na jego zalety, czyli dostępność w kraju, niską cenę oraz postęp technologiczny umożliwiający coraz czystsze jego spalanie. Liczymy jednak na to, że w perspektywie kilku miesięcy wysokie ceny węgla zachęcą producentów do zwiększenia produkcji, co będzie skutkowało spadkiem cen – mówi Łukasz Horbacz, prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla.

Wszystko w górę

Podobnego zdania są sprzedawcy opału w naszym regionie.

– Kopalnie sprzedawały węgiel przez dilerów – mówi Marcin Szałęga, właściciel składu opału w Szprotawie „Kama S.C”. – Zamówiłem węgiel podczas licytacji na przełomie października i listopada, dokładnie 18 wywrotek, przyjechały do mnie dopiero w grudniu. Zawsze powtarzam klientom, że najlepiej kupować opał latem i ci, którzy zrobili tak w tym roku, sporo na tym zyskali. Teraz sytuacja wydaje się już stabilna. Mamy zapasy, ale ceny w przyszłym sezonie grzewczym znów pewnie pójdą w górę – komentuje przedsiębiorca.

Wzrosły także ceny pelletu drzewnego, średnia cena rok temu wynosiła 918 zł za tonę, a dziś to aż 1 tys. 460 zł. Mocno wzrosła także cena drewna kominkowego, o około 40% w przeciągu roku.

– Wszystko bardzo podrożało – przyznaje Beata Bazela ze składu opału „Antracyt PH” w Żarach – Ekogorszki, pelety. To, co rok temu kosztowało 1 tys. zł, teraz kosztuje 1 tys. 600 zł. A nasze prowizje się nie zmieniły. Klienci różnie reagują na ceny. Ale widać było, że wszyscy są w szoku – komentuje B. Bazela.

komentarz »
  1. Władek 10 lutego 2022 18:02 - Odpowiedź

    Czyli mamy w pełni świadomą manipulację cenami węgla przez kopalnie. Producenci pelletu też pewnie wykorzystują korzystną dla nich sytuację na rynku. Gdzie jest UOKIK i Rząd w tej sprawie?

Napisz komentarz »