REKLAMA

Sport

Grał z Lewym, teraz zagra w Promieniu!

Opublikowano 04 lutego 2022, autor: Piotr Piotrowski

To jest hit zimowych transferów w IV lidze! Maciej Kononowicz, który w Lechu Poznań występował z Robertem Lewandowskim, wiosną zagra w Promieniu Żary!

Maciej Kononowicz może pochwalić się bogatym piłkarskim CV. Przygodę z futbolem zaczął w Sprotavii Szprotawa. Potem grał w Amice Wronki i Lechu Poznań, gdzie zaliczył epizod w ekstraklasie, pod wodzą samego Franciszka Smudy. Mało tego, w „Kolejorzu” występował z Robertem Lewandowskim, dla którego wtedy wrota do piłkarskiej kariery dopiero się otwierały. Teraz 34-latek będzie występował w barwach „Dumy Łużyc”. W Promieniu zagra ze swoim bratem, Jędrzejem, który jest piłkarzem żarskiej drużyny od trzech lat. Grali już razem w Sprotavii.

– Bardzo nam zależało na wzmocnieniu środka pola. Cieszymy się, że Maciek dołączy do Promienia i swojego brata – mówi wiceprezes Promienia, Jakub Kaczmarek. – Wierzę, że wiosną Maciek pomoże nam w osiągnięciu jeszcze lepszych wyników w IV lidze.

 

Ostatni przystanek

Kononowicz zapewnia, że nie traktuje gry w Promieniu jako sportowej emerytury.

– Mam już 34 lata i najlepsze lata za sobą, ale wierzę, że jeszcze dam z siebie dużo, aby kibice żarskiej drużyny mogli jak najczęściej cieszyć się z wygranych – mówi. – Nie wykluczam, że Promień będzie moim ostatnim klubem w karierze. Zdecydowałem się bronić jego barw, gdy Promień wrócił do IV ligi. To młody, perspektywiczny zespół, z bardzo dobrym trenerem i myślę, że na czwartoligowych występach nie skończy. 

Pytany o ekstraligową przeszłość 34-latek podkreśla, że mógł osiągnąć znacznie więcej, gdyby nie jego rówieśnik… Robert Lewandowski. Występowali razem w Lechu Poznań. Do poznańskiego klubu Maciej trafił z Amiki Wronki, z którą zdobył mistrzostwo i wicemistrzostwo Polski juniorów i był liderem strzelców przez dwa sezony. W ekstraklasie, w barwach Lecha, zagrał tylko dwa razy. Jak podkreśla, miał pecha, bo wtedy do poznańskiego klubu trafił Lewandowski.

– To była fajna przygoda, choć nie do końca dla mnie radosna. Ciężko było przebić się do pierwszego składu. Myślę, że wtedy „Lewy” wskoczył w moje miejsce – przyznaje M. Kononowicz. – To był cichy, spokojny chłopak. W szatni nie był duszą towarzystwa. W Lechu dużo nauczył się wtedy od najlepszego napastnika, Manuela Arboledy. Dla Roberta Lech był trampoliną do wielkiej kariery, ja z Poznania odszedłem do niższej ligi. Najpierw do trzecioligowego Chrobrego Głogów, a następnie – drugoligowych Czarnych Żagań. Kiedyś winy szukałem w całym świecie, dzisiaj widzę ją w braku cierpliwości. Chciałem szybko wypłynąć na szerokie wody. Z drugiej strony czuję się spełniony, bo po Lechu było jeszcze wiele pięknych chwil na boisku. Szczególnie grę w żagańskim klubie wspominam bardzo ciepło. Szkoda, że dziś w lubuskim nie mamy klubu na tym poziomie rozgrywek.

Po epizodzie w Polonii Środa Wlkp. i Sandecji Nowy Sa?cz, Maciej wrócił wrócił do Sprotavii Szprotawa, w ostatnich latach grał też w TS Przylep i Orle Międzyrzecz, w ubiegłym roku – w Dozamiecie Nowa Sól. Czas dzieli pomiędzy grę w piłkę, rodzinę i pracą zawodową.

Kononowicza kibice będą mogli zobaczyć w akcji już w najbliższą sobotę, 5 lutego, gdy na Okrąglaku Promień podejmie Odrę Bytom Odrzański (godz. 13.00). 

Ponadto, do żarskiej drużyny, po wypożyczeniu, powrócił Rafał Rogalski. Ze względu na poważną kontuzję Manuela Kowalskiego, klub szuka jeszcze bramkarza. Do treningów mają wrócić po urazach obrońcy: Bartek Suski i Mariusz Hanclich.

Napisz komentarz »