REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Czego nie ukradną, to zniszczą

Opublikowano 31 stycznia 2022, autor: bj

Włamywacze plądrują, rozbijają okna, kradną dosłownie wszystko. Niektórzy działkowcy nie mają już siły, bo to nie pierwszy raz, kiedy wandale niszczą ich działki.

W przeciągu dwóch tygodni złodzieje atakowali dwukrotnie. Kradli, co się da, plądrowali.

– Niecałe 3 tygodnie temu były włamania. Na tej części za zakładem energetycznym. Jedną osobę to 3 razy okradali. Teraz wiem o 15 okradzionych ogródkach od strony ul. Serbskiej – wylicza Krzysztof Merk, prezes ogrodu Relaks 1 w Żarach.

Dlatego we wtorek, 25.01., policjanci zostali wezwani na część ogrodu Relaks 1 przy drodze w kierunku Grabika.

– Mam działkę od 20 lat. Wkładam tu dużo pracy, czasu, zaangażowania. Ręce po prostu opadają. Bo to się powtarza. Kratę założyłem w oknie kilka dni temu, to sforsowali płytę, weszli, wybebeszyli wszystko. Czasem tracę siły i mam ochotę to wszystko zostawić – mówi Ryszard Dynowski, działkowiec z Relaksu.

Włamywaczy szli jakby tyralierą, altanka w altankę. Tuż obok R. Dynowskiego gospodaruje Czesław Sobieszczański.

– Byłem w poniedziałek, 24.01. Przychodzę często, bo dokarmiam bezdomne kociaki. Tu mają nawet zrobione miejsce, gdzie mogą się schronić. Są nauczone, czekają na mnie. Muszę jedzenia nasypać, wodę nalać. Następnego dnia dostałem telefon od sąsiada, że się znowu włamali. Żal patrzeć. Szyba wybita, cała kuchenka przewrócona do góry nogami. Człowiek 40 lat pracuje, a tu przyjdą, zdewastują – pan Czesław nie ukrywa rezygnacji. Złodziej wynieśli od niego szlifierkę kątową. Do tej straty trzeba doliczyć koszty napraw.

U Adama Zaremby nic nie zginęło. Chyba złodzieje nie zdążyli dobrać się do jego altanki.

– Za to złodzieje coś u mnie zostawili. To rodzaj maczety. Nie wiem, czy ich ktoś spłoszył, czy zgubili po ciemku. Najwyraźniej jednak i do mnie chcieli wejść. Po działce myszkowali, otwierali wędzarnię – wylicza pan Adam.

Nie zgłaszają

Ostatecznie do policji trafił tylko ułamek zgłoszeń od działkowców.

– We wtorek, 25.01., przyjęliśmy zgłoszenie o kradzieży z włamaniem do 2 altanek ogrodowych na ROD Relaks w Żarach. Skradzione zostały elektronarzędzia o łącznej wartości  300 zł. Szukamy sprawcy – informuje Sylwia Tyburska z żarskiej policji.

Biorą wszystko

Wyjaśnia, z czego mogą się brać różnice w danych dotyczących włamań.

– Prawdopodobnie część działkowców myśli, że wystarczy zgłoszenie włamań przez prezesa ogrodu. Niestety, policjanci muszą sporządzić protokół u każdego poszkodowanego – tłumaczy.

K. Merk mówi o zmęczeniu i zniechęceniu działkowców. Bo złodzieje biorą dosłownie wszystko, nie patrząc, co po sobie zostawiają.

– Działkowcy nie przechowują jakichś szczególnie wartościowych rzeczy. Ale złodziej niczym nie pogardzi. Zabrali wiadro ze starymi śrubami, grabki czy młotek. Wielu osobom krany powykręcali. Czego nie ukradną, to zniszczą – tłumaczy.

Co gorsza, przyznaje, że działkowcy często kradzieży faktycznie nie zgłaszają.

– Sam kiedyś 4 godziny przy tym straciłem. A potem tylko przychodzą dokumenty o umorzonych postępowaniach – żali się prezes.

Nadziei jednak nie traci. Pomimo tego, że przestępcy zdają się być coraz bardziej rozzuchwaleni swoją bezkarnością.

– Ogródki to dla większości działkowców całe ich życie, największy skarb. To często osoby starsze. Mam wielką prośbę do innych działkowców. Żeby zgłaszali, jeżeli zobaczą otwartą furtkę. Albo kogoś obcego, kto się kręci. Swoja prośbę kieruję do wszystkich – jeżeli ktoś widzi dziwnie zachowujących się ludzi, objuczonych różnymi przedmiotami, których normalnie się nie nosi, proszę – powiadamiajmy policję. Tylko tak, wspólnymi siłami, możemy coś zrobić. Pamiętajmy – dziś okradną sąsiada, jutro mogą okraść nas – kończy K. Merk.

Napisz komentarz »