REKLAMA

Aktualności, Polityka

Dubaj? Szału nie ma

Opublikowano 31 stycznia 2022, autor: Patryk Świtek

Wacław Maciuszonek już drugi raz był w Dubaju. – Nie zrobił na mnie wrażenia. Wolę przyrodę, a nie sztucznie usypywane wyspy i wieżowiec na wieżowcu – mówi.

Na misję gospodarczą do Dubaju pojechało w sumie 24 delegatów. Większość to właściciele firm z województwa lubuskiego. Ale w tym gronie znaleźli się także samorządowcy z Urzędu Marszałkowskiego. Pojechał m.in. Marcin Jabłoński, członek zarządu województwa, Wacław Maciuszonek, przewodniczący Sejmiku Województwa, jego zastępca Mirosław Marcinkiewicz, a także radny Sebastian Ciemnoczołowski.

– Turystycznie Dubaj nie zrobił na mnie wrażenia. Wolę przyrodę, a nie sztucznie usypywane wyspy i wieżowiec na wieżowcu. Zresztą 15 lat temu już byłem w Dubaju – mówi W. Maciuszonek. Wspomina, że miał pokój na drugim piętrze. – Był tam jakiś widok na wodę, ale bez rewelacji. Tyle dobrze, że pojechaliśmy zimą, to nie było aż tak gorąco. Normalnie tam jest 50 stopni, a jak my byliśmy, to maksymalnie temperatura dochodziła do 26 stopni – opowiada.

Zdradza, że samorządowa część delegacji skorzystała z możliwości odwiedzenia lokalnego magistratu.

 – Ciekawa sprawa, że oni odeszli całkowicie od papieru. Nawet załączniki w PDF traktują jak papier. Jeśli chodzi o covid, to panuje dyscyplina. Przed wjazdem i wyjazdem z Dubaju musieliśmy zrobić testy. Na samych targach były specjalne lampy, które zabijają wirusy. Jak ktoś ma kwarantannę to zakładają mu nadajnik. Opowiadali nam o pani, która poszła sobie 50 metrów do sklepu po mleko z takim nadajnikiem i zapłaciła w przeliczeniu na nasze 50 tys. zł kary – mówi przewodniczący. I chwali: – Paliwo kosztuje tam niecałe dwa złote. Nie trzeba nawet jechać na stację, tylko zostawia się otwarty bak i są aplikacje, że przyjeżdżają i tankują. Podobno policja w 4 minuty dociera do zdarzenia. Ale nic dziwnego, skoro wszędzie są kamery i rejestrują każdy ruch – mówi W. Maciuszonek.

Nie ma pojęcia o biznesie

Jeszcze przed wyjazdem delegacji, Janusz Kubicki, prezydent Zielonej Góry, naśmiewał się, że jadą tam nagrać nowy film „Marszałek w Dubaju”. Na konferencję marszałek Elżbiety Polak, Kubicki przyszedł z tekturowa palmą.

– Jeżeli chodzi o biznes, to Kubicki nie ma o nim zielonego pojęcia – komentuje W. Maciuszonek. Wspomina, że gdy był burmistrzem Żar, to przyjechał do niego inwestor zawiedziony kontaktem z prezydentem Zielonej Góry. – Po jednym spotkaniu ze mną kupił działkę i postawił przedsiębiorstwo. Powiedział, że więcej do Zielonej Góry nie pojedzie. I to słychać z każdej strony, że Kubicki nie chce się spotykać z przedsiębiorcami. Więc lepiej, żeby się na te tematy nie wypowiadał – komentuje W. Maciuszonek.

Jego zdaniem wystawa Expo 2020 to miejsce, w którym należy być.

– Trzeba zobaczyć, w którą stronę zmierza świat. Pamiętajmy, że to był projekt dla małych firm, które same nie byłyby w stanie pojechać i zaprezentować się w Dubaju. Możliwości są tam potężne, ale telefonicznie i mailowo się z nimi biznesu nie zrobi. Trzeba kilka razy się z nimi spotkać, żeby się przekonali, z kim mają do czynienia – mówi przewodniczący.

Wyprawa za unijną kasę

 Kilkudniowa misja gospodarcza w Dubaju w sumie kosztowała 1 mln 466 tys. zł. Ale spokojnie, większość tej kasy to środki unijne. Z własnego budżetu Urząd Marszałkowski dorzucił tylko 1 proc. – 14 tys. 660 zł.

 

komentarz »
  1. Waldek 9 lutego 2022 13:09 - Odpowiedź

    Za 1 milion 466 tyś. złotych można było zrobić coś pożytecznego w Lubuskiem.
    Bez sensu wydane środki z Unii Europejskiej.
    Nasi urzędnicy są bardzo drodzy i lubią chyba drogie wycieczki zamiast pracy na rzecz miekszańców.
    Raczej Dubaju w Lubuskiem nie wybudują.

Napisz komentarz »