REKLAMA

Zdrowie

Piąta fala uderza. Omikron w natarciu

Opublikowano 21 stycznia 2022, autor: jb

Choć nie udało się jeszcze wygasić do końca czwartej fali pandemii, już wkroczyliśmy w piątą. Perspektywa ponad 100 tysięcy zakażonych dziennie nie wydaje się być odległa.

W środę, 19 stycznia, liczba dziennych zakażeń przekroczyła 30 tysięcy. To najwięcej od początku roku i więcej niż w całej czwartej fali pandemii, która rozpoczęła się jesienią. Było to także o blisko 100 procent zakażeń więcej, w porównaniu do środy z poprzedniego tygodnia, kiedy odnotowano 16 tysięcy nowych przypadków jednego dnia. W czwartek, 20.01., zakażonych było już blisko 32 tysiące kolejnych osób. To także o 100 procent więcej niż tydzień temu.

Dynamiczna piąta fala

– Oznacza to, że już nie tylko wkroczyliśmy w piątą falę pandemii, ale że ta fala będzie się bardzo dynamicznie rozwijała, bo wyniki z ostatnich dwóch dni pokazują taką dynamikę, z jaką do tej pory nie mieliśmy do czynienia – mówił minister zdrowia Adam Niedzielski (19.01.). – Dynamika oznacza podwajanie z tygodnia na tydzień liczby infekcji. – Omikron stał się faktem – dodał minister. Ocenił, że nowy wariant koronawirusa odpowiedzialny jest już za 20 procent wszystkich zachorowań. Jeżeli te trendy się utrzymają, to w przyszłym tygodniu możemy mieć do czynienia nawet z zakażeniami rzędu powyżej 50 tysięcy. -To już jest sytuacja, która stanowi poważne zagrożenie dla wydolności systemu opieki zdrowotnej – ocenił.

W tym tygodniu w szpitalach zajętych było 14 tysięcy łóżek covidowych.

– Mamy zabezpieczonych 31 tysięcy łóżek. I patrząc na tempo przyrostu infekcji, liczymy się z tym, że tę bazę covidową trzeba będzie powiększyć – mówił A. Niedzielski.

Minister zwrócił też uwagę na to, że na zachodzie Europy nie było gwałtownego przyrostu chorych w szpitalach po zakażeniach Omkironem. – Ale są to kraje dużo lepiej wyszczepione od nas. A jak wiadomo, szczepienie broni przed ciężkim przebiegiem choroby – mówił.

 

W praktyce więcej

Jak podkreślają lekarze i naukowcy, jesteśmy w etapie pandemii, gdy kończy się czwarta fala wywołana przez zakażenia wersją Delta wirusa i jednocześnie bardzo szybko rozpoczyna się piąta fala, wywołana już przez Omikron.

Wysoką liczbę zakażeń w ostatniej dobie wykryto przy okazji wykonania rekordowej ilości 122 tys. testów w jeden dzień.

Jak jednak zastrzega doktor Aneta Afelt z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego, podawane dane o ilości zachorowań dalekie są od rzeczywistych. A żeby znać faktyczny stan, należałoby pomnożyć nawet pięciokrotnie oficjalnie podawane wyniki. I nie jest odosobniona w tym poglądzie. Według doktor Magdy Wiśniewskiej, kierowniczki szpitala tymczasowego w Szczecinie, testów wykonuje się u nas nadal za mało, więc liczba zakażonych odbiega od prawdziwej. Zwraca uwagę na to, że już wcześniej trzeba było w kraju położyć większy nacisk na program szczepień i przestrzegać zaleceń, a także ograniczeń dla osób niezaszczepionych i tych, które nie mają aktualnych testów na obecność wirusa w organizmie.

Przy około 30 tysiącach zakażonych, zajętych jest ponad 13 tysięcy łóżek covidowych. Ile będzie ich potrzeba, gdy liczba dziennych zakażeń przekroczy 100 tysięcy?

A. Afelt zwraca uwagę na to, że duża liczba zakażeń, która nie będzie do opanowania, doprowadzi do katastrofy w zakresie opieki medycznej i dostępu do lekarzy. Jeżeli nawet utworzy się odpowiednią ilość łóżek covidowych, będzie to kosztem innych pacjentów, którzy także wymagają pomocy. Mówi też o tym, że zakażenia dotykają wszystkich. Podaje przykład województwa mazowieckiego, gdzie wróciły już masowe zakażenia lekarzy i personelu medycznego, co także utrudnia dostęp pacjentów do specjalistów.

Ministerstwo Zdrowia liczbę zakażeń prognozuje na podstawie trzech różnych źródeł. Szacuje przyrost rzędu 60 do 140 tysięcy dziennie. Na podstawie prognoz matematycznych i wzoru zakażeń z innych krajów, które walczą z Omikronem dłużej, wylicza się zachorowania nawet rzędu 200 tysięcy dziennie.

Napisz komentarz »