REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Odszedł na wieczną służbę

Opublikowano 21 stycznia 2022, autor: bj

Zmarł Andrzej Sodkiewicz (?70 l.) wieloletni zastępca dyrektora ds. ekonomiczno-technicznych w 105. Szpitalu Wojskowym. Praca była jego pasją, sztuka ulubionym hobby, a rodzina największą miłością.

Andrzej Sodkiewicz (†70 l.) trzy lata temu przeszedł na emeryturę, ale ze szpitalem, w którym pracował od 30 lat, rozstawać się nie chciał. Bo jak sam wówczas mówił, po tylu latach, tak z dnia na dzień, odejść się nie da. Tym bardziej, że jego doświadczenie pracy z kilku dekad było bezcenne. Dlatego wrócił do szpitala jako pełnomocnik.

Był oficerem w stopniu podpułkownika. Zawodową służbę wojskową w 105. Szpitalu Wojskowym pełnił od 1988 r. do 2003 r. Potem, już po zdjęciu munduru  zatrudniony był na stanowisku zastępcy dyrektora. Do jego zadań należała dbałość o rozwój infrastruktury technicznej szpitala, współpraca z Narodowym Funduszem Zdrowia oraz jednostkami wojskowymi.

Zdrowie nie pozwoliło

Już jako emeryt, do pracy wrócił na krótko, choć plany miał zupełnie inne.

– Zaczęły się kłopoty ze zdrowiem, pojawił się udar, który nas wszystkich zaskoczył. Dlatego musiał zrezygnować. Dzięki temu, pomimo zmagań, ostatnie trzy lata mógł więcej czasu poświęcić rodzinie – wspomina Barbara Sodkiewicz, żona.

Wspólnie przeżyli 26 lat, wychowali dwie córki, Arletę i Joannę. Doczekali się wnucząt. I właśnie z jednym z nich, z Brunem, pan Andrzej obchodził zawsze wspólne urodziny.

– Gdy Bruno się urodził, Andrzej miał 60 lat. To, że został dziadkiem, to był najlepszy prezent urodzinowy, jaki mógł sobie wymarzyć – dodaje B. Sodkiewicz.

To właśnie rodzina i dom były najważniejsze dla A. Sodkiewicza. Czyli żona, córki oraz wnuki – Jagoda, Kalina, Bruno i Igor.

– Zawsze miał dla najbliższych czas. Nasze córki uczył grać w szachy. Był wyrozumiały, empatyczny i cierpliwy. Dom był dla niego ostoją spokoju i odskocznią od pracy – dodaje B. Sodkiewicz.

I gdy odchodził na emeryturę, właśnie wnukom postanowił poświęcić najwięcej czasu. I swoim pasjom – w swojej biblioteczce miał kolekcję albumów największych malarzy z Van Goghiem na czele.

Szwankujące zdrowie nie pozwalało na pracę zawodową, ale dzięki temu najbliżsi pana Andrzeja mieli go dla siebie. Niestety, problemy się nasilały. W ostatnim okresie dość długo musiał pozostawać w szpitalu. Odszedł 11.01.

Pogrzeb A. Sodkiewicza odbędzie się dzisiaj, 21.01., o godz. 12.45, na cmentarzu komunalnym na Miłostowie w Poznaniu.

Napisz komentarz »