REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Śmierć kierowcy tira

Opublikowano 14 stycznia 2022, autor: mk

Młody kierowca ciężarówki, pochodzący z naszego regionu, zginął podczas wypadku w Rumunii.

31-letni mężczyzna, pochodzący z powiatu żarskiego, zginął podczas wypadku w Rumunii. Na razie okoliczności wypadku nie są znane. Do tragedii doszło w środę, 12.01., nad ranem.

– Sami nie wiemy co się stało – mówi ojciec kierowcy. – Jest ogromna bariera językowa, gdy się tam dzwoni. Próbowaliśmy po angielsku, ale na razie to niewiele dało. Najprawdopodobniej pojedziemy do Rumunii, tam dowiemy się, co się stało. W tej chwili wiem tylko, że mój syn nie żyje – mówi ojciec.

To mogło być potrącenie

Jak wiadomo nieoficjalnie, przyczyną śmierci młodego mężczyzny mogło być potrącenie go przez ciężarówkę podczas załadunku jego samochodu. Pojawiają się też głosy, że do wypadku doszło podczas awarii ciężarówki na autostradzie, kiedy kierowca coś przy niej naprawiał, wtedy miał zostać potrącony przez inny samochód.

Robił to, co kochał

31-latek od kilku lat pracował jako kierowca ciężarówki. Uwielbiał dalekie wyjazdy. Prawo jazdy na samochody ciężarowe miał już od kilku lat. W firmie, dla której wykonywał feralne zlecenie, pracował od 2017 roku, właśnie jako kierowca samochodów ciężarowych.

Właściciel firmy transportowej z Żar, w której pracował kierowca ciężarówki, na razie odmawia komentarza w sprawie, powołując się na dobro rodziny.

Znajomi kierowcy podkreślają, że 31-latek zginął, robiąc to, co kochał.

– Bardzo mało bywał w domu. Praktycznie ciągle był w wyjazdach, ale on kochał te ciężarówki. Jak już się go spotkało w sklepie, to tylko o tym mówił. Jedyne pocieszenie jest takie, że umarł, robiąc to, co kochał – wspomina znajoma zmarłego kierowcy.

Polskie służby

Okolicznościami, w jakich doszło do wypadku, będzie się zajmować Państwowa Inspekcja Pracy.

– Pracodawca ma obowiązek powiadomić nas niezwłocznie o takim wypadku – mówi Krzysztof Kozak z Państwowej Inspekcji Pracy w Zielonej Górze. – Jak do tej pory, takie zawiadomienie jeszcze do nas nie wpłynęło. Nieważne, że wypadek wydarzył się na terenie innego kraju – wyjaśnia K. Kozak.

Sprawą za to nie będzie się zajmować policja ani prokuratura z Żar.

Z ramienia polskich instytucji państwowych, tym, jak będzie wyglądało wyjaśnianie przyczyn wypadku, zajmie się polski konsul w Bukareszcie.

– Zostaliśmy poinformowani o tym wypadku. Konsul przekazał wszystkie niezbędne informacje firmie pogrzebowej – informuje urzędniczka z polskiego konsulatu w Rumunii. – Więcej informacji na temat tego zdarzenia nie będziemy udzielać – dodaje urzędniczka.

Ciało kierowcy ma zostać sprowadzone do Polski.

Napisz komentarz »