REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Karolek walczył do końca

Opublikowano 07 stycznia 2022, autor: jb

Karolek Woźniak (?17 miesięcy) z Żagania przegrał walkę z wyniszczającą chorobą nowotworową.

Tę nierówną walkę toczył z całych sił, przegrał w pierwszym dniu nowego roku (1.01.).

– Karolek, jak to mały wojownik, walczył do ostatniego tchu… – mówi jego tata Piotr Woźniak. – Jest nam bardzo ciężko, tym bardziej, że w szpitalu w Szczecinie jeszcze dali nam nutkę nadziei, bo chcieli podjąć się dalszego leczenia – dodaje.

 Karolek większość swojego króciutkiego życia spędził w szpitalach. Gdy miał 2,5 miesiąca, wykryto u niego guza nerki. Leczony był na guz Wilmsa (guz nerek, który dotyka dzieci), choć był on na tyle nietypowy, że lekarze nie mogli zdiagnozować, jaki miał guz wiodący. Jego wyniki rozsyłane były do różnych ośrodków w Europie w celu konsultacji.

Miał trzy poważne operacje – usunięcia guza oraz dwie związane z wycięciem przerzutów na płucko. Miał również cztery zabiegi zmiany podskórnego portu. W dodatku, podczas jednego z nich doszło u niego do zatrzymania akcji serca i dużego niedotlenienia mózgu. Pomimo ciężkiej choroby onkologicznej, Karolek był roześmianym dzieckiem. Ale po zabiegu leżał, był karmiony przez sondę, nie poznawał rodziców.

– Spastyczność spowodowaną niedotlenieniem praktycznie udało się Karolkowi zwalczyć. Zaczął się znowu uśmiechać, troszkę ruszać rączkami, nóżkami. To, że Karolek odszedł, było spowodowane kolejną wznową nowotworu na śródpiersiu i wątrobie, które szybko rosły. Stan synka bardzo szybko się pogarszał – mówi P. Woźniak.

 

Nauczył, jak być silnym

Choć Karolek od miesięcy walczył o zdrowie, jego rodzice nigdy nie prosili o pieniądze. Dopiero gdy po niedotlenieniu wiadomo było, że potrzebne będą spore środki na rehabilitację, ruszyła zbiórka. Były charytatywne akcje, kiermasze, specjalna grupa na Facebooku i zbiórka w internecie. Jeszcze na czwartek, 6 stycznia, zaplanowany był charytatywny kiermasz w żagańskiej parafii wojskowej przy okazji koncertu kolęd.

– Koncert już był, ale ku pamięci naszego małego wojownika – mówi pan Piotr.

Rodzice Karolka dziękują za każde wsparcie w ich walce.

– Wszystkim ludziom dobrej woli, o wielkim sercu, którzy byli z nami, walczyli razem z nami… Rodzinie, przyjaciołom, przełożonym, koleżankom, kolegom z pracy. Dziękujemy po prostu wszystkim znajomym i nieznajomym, którym los Karolka nie był obojętny – mówią Marlena i Piotr Woźniakowie. – Karolek nigdy się nad sobą nie użalał, zawsze był uśmiechnięty, radosny i on nauczył nas, jak być silnym. Dla niego będziemy – zapewniają.

Rodzina i bliscy pożegnają Karolka w piątek, 7 stycznia. Na godz. 14:00 zaplanowana jest msza w Kościele Garnizonowym w Żaganiu. Po niej Karolek zostanie odprowadzony w ostatnią drogę na cmentarzu w Bożnowie.

– Zdecydowaliśmy, że zamiast kwiatów dla Karolka, prosimy tych, którzy będą tego dnia z nami, by przynosili zabawki, pomoce dydaktyczne, pluszaki, artykuły papiernicze. Przekażemy je na oddziały onkologiczne szpitali w Poznaniu i Szczecinie, na których leczył się Karolek. Tak możemy im pomóc – apeluje pan Piotr.

Napisz komentarz »