REKLAMA

Samorząd

Dołożą do autobusów

Opublikowano 07 stycznia 2022, autor: mk

Burmistrzowie i wójtowie zadeklarowali, że dołożą pieniądze do autobusów firmy „Feniks”. Kluczowe będzie jednak złożenie wniosku do Urzędu Wojewódzkiego o dotację.

Przedsiębiorstwo „Feniks” z początkiem grudnia zawiesiło kilkanaście połączeń autobusowych w powiecie żarskim, a część zlikwidowało. Wiele osób stanęło przed problemem, jak dotrzeć do pracy i szkoły. Po interwencji burmistrzów i wójtów, „Feniks” zgodził się je tymczasowo przywrócić do końca stycznia. I dał samorządom czas na zastanowienie, czy dołożą pieniądze do nierentownych kursów.

– Między świętami a sylwestrem mieliśmy w tej sprawie drugą turę rozmów – mówi Józef Radzion, starosta żarski. – Udało nam się dojść do porozumienia i te kluczowe dla nas kursy zostały przywrócone. Będziemy składać wniosek do Urzędu Wojewódzkiego o dotację na pokrycie kosztów tych mniej rentownych linii. Niestety, nie zdążyliśmy na grudniowy nabór i czekamy na kolejny, który powinien być ogłoszony pod koniec stycznia albo maksymalnie do końca lutego – dodaje starosta.

Urząd Wojewódzki dołoży 3 zł do wozokilometra.

– Mamy na przykład taką trasę Żary – Łęknica przez Trzebiel lub przez Niwicę. To są w sumie 4 linie. Deficyt, który na nich ma „Feniks”, to 279 tys. zł według ich wyliczeń. Dotacji z urzędu byłoby 266 tys. zł, czyli zostaje około 13 tys. zł do podziału na samorządy, co daje po niecałe 3 tys. zł rocznie na samorząd – wylicza J. Radzion.

Realne godziny

Spotkanie dotyczyło także przygotowania nowego, bardziej odpowiadającego potrzebom mieszkańców rozkładu jazdy.

– Walczyliśmy o autobus wyjeżdżający z Żar o 18.40. „Feniks” zawiesił go nagle w styczniu, pomimo tego, że ludzie mieli wykupione bilety miesięczne. Przyszli na przystanek, a autobusu nie było, nie mieli jak wrócić do domu. Udało się go uratować. Kursy muszą mieć lepiej poukładane godziny, wtedy, moim zdaniem, ta opłacalność też będzie lepsza – komentuje Tomasz Sokołowski, wójt gminy Trzebiel.

Z wyników spotkania zadowolony jest też burmistrz Lubska.

– Linie, na których nam najbardziej zależało, zostają – mówi Janusz Dudojć. – Rano jest jak dostać się do pracy i szkoły. Trochę gorzej sytuacja wygląda popołudniami. Oczywiście Lubsko także zadeklarowało dołożenie pieniędzy do kursów – zapewnia.

Dokładać do autobusów zamierza też Łęknica.

– Według wstępnych rozmów ma powstać 7-8 nowych linii na naszej trasie. Będziemy dokładać brakujące pieniądze w porozumieniu z innymi samorządami, przez które będzie przebiegać linia, która ze względu na nasze położenie kończyć się będzie w Łęknicy – mówi burmistrz Piotr Kuliniak.

Napisz komentarz »