REKLAMA

Aktualności, Zdrowie

Umiera po kilku na dobę

Opublikowano 30 grudnia 2021, autor: jb

Choć przez święta mniej pacjentów leżało na oddziałach covidowych w Żarach i Żaganiu, już od początku tego tygodnia prawie wszystkie łóżka ponownie są zajęte.

105. Szpital Wojskowy ma 127 łóżek covidowych, z czego 105 jest ogólnodostępnych, a 23 przeznaczone są dla pacjentów z koronawirusem, którzy równocześnie wymagają pomocy psychiatrycznej. W ostatniej dobie leżało w szpitalu 99 pacjentów z covidem i 23 zakażonych na psychiatrii, wolnych było tylko 9 miejsc.

– W okresie przedświątecznym niewielka część naszych pacjentów miała szansę opuścić szpital i spędzić ten czas z rodziną, wówczas liczba miejsc ogólnodostępnych jeszcze w wigilię wynosiła 17, przy czym zaraz po weekendzie świątecznym w zasadzie oddziały covidowe były pełne – mówi Justyna Wróbel-Gądek, rzeczniczka szpitala.

Żeby móc przyjmować zakażonych pacjentów, szpital musiał zawiesić działalność oddziałów pulmonologii w Żaganiu oraz ortopedii i interny w Żarach.

Osiem miejsc dla dzieci i kobiet na ginekologii (po 4 łóżka) ma także Szpital na Wyspie w Żarach. Dodatkowo ma 10 miejsc izolacyjnych, na których leżą pacjenci, zanim trafią na docelowy oddział covidowy.

W naszym województwie w ostatniej dobie zajętych było 589 łóżek covidowych, na 946 wszystkich przygotowanych. W użyciu było 36 na 78 dostępnych respiratorów.

 Trauma dla lekarzy

Choć oficjalne statystyki dotyczące koronawirusa podają 17 zagonów mieszkańców z naszego regionu przez ostatnie siedem dni, to aż 9 z nich przypadło na czas świąt. Dotyczy to łącznie 11 pacjentów z terenu powiatu żarskiego i 6 z powiatu żagańskiego.

– Dziewięć zgonów to są dane z trzech dni świąt. Wychodzi po trzy zgony na dobę. Niestety muszę przyznać, że bywało już gorzej. Jeszcze dwa tygodnie temu były dni, kiedy umierały po cztery osoby na jednym oddziale covidowym, a takie oddziały były trzy. To daje około dwunastu zgonów na dobę – mówi Marek Femlak, zastępca komendanta 105. Szpitala Wojskowego. – Były sytuacje, kiedy młody lekarz na jednym oddziale musiał stwierdzić cztery zgony i to była dla niego trauma. Ja raz w życiu byłem w takiej sytuacji, kiedy stwierdzałem cztery zgony jednego dnia, w ogóle niezwiązane z koronawirusem i pamiętam to do dzisiaj – dodaje.

Na oddziały covidowe cały czas trafiają pacjenci w ciężkim stanie.

– W tej chwili na oddziały trafiają pacjenci, którzy chorując, jeszcze za wszelką cenę starali się przetrwać święta w domu. Jest u nas osoba w bardzo ciężkim stanie, podduszona, bo chciała święta spędzić w domu – mówi M. Femlak.

Napisz komentarz »