REKLAMA

Samorząd

Radnym się nie spieszy

Opublikowano 30 grudnia 2021, autor: bj

Sprawa podwyżek pracowników wciąż nie jest rozstrzygnięta. Ale radni powiatu żarskiego martwić się nie muszą. Ich znacznie bogatsze diety już zostały zapisane w budżecie na 2022 r.

Powiatowi radni zatwierdzili uchwałę budżetową na 2022 r. bez komentarzy. W budżecie znalazły się podwyżki dla nich samych. Przypomnijmy. Ustawa, która weszła w życie 1.11., dała im 60 proc. podwyżki. A w dodatku bonus, czyli wyrównanie począwszy od sierpnia.

Radni w zasadzie nic nie musieli robić, nawet podnosić rąk za podwyżkami, bo w uchwale o dietach mają od dawna zasadę, że te są uzależnione od maksymalnej wartości określanej ustawą i gdy ta kwota rośnie, podwyżki dostają automatycznie. A skapnęła im ekstra kasa. Dla powiatu, który liczy sobie ok. 100 tys. mieszkańców, kwota bazowa, która służy do wyliczenia diety, wynosi 3 tys. 650 zł. Przewodniczącemu, którym jest Wiktor Kułdosz, należy się 90 proc. kwoty bazowej, co daje 3 tys. 285 zł (dotychczas 2 tys. 27 zł). Wiceprzewodniczący, a jest ich dwóch – Krzysztof Czerniawski i Tadeusz Kordylewski – też nie narzekają. Dotychczas inkasowali po 1 tys. 802 zł, a teraz już dostają po 2 tys. 555 zł. Piątka przewodniczących komisji – Tomasz Czajkowski, Anna Ślawska, Kazimierz Drozd, Sebastian Górski i Elżbieta Haściłło – też poszkodowani nie są. Dostali o ponad 700 zł więcej. Ich dieta wzrosła z 1 tys. 464 zł do 2 tys. 372 zł. W górę poszła też dieta szeregowego radnego, która teraz jest wyższa niż dotychczasowego wiceprzewodniczącego. Bo obecnie wynosi 1 tys. 825 zł. (poprzednio 1 tys. 126 zł).

Nie spieszą się

Radni podnieśli ręce za budżetem, w którym zapisane są ich podwyżki. Tymczasem pisma do nich ślą urzędnicy – z prośbą o pomoc i reakcję. Chodzi o podwyżki płac, których nie mogą się doprosić od starosty. Bo nie ma pieniędzy. A jak na ich apele zareagowali radni? Okazuje się, że dobierają się do tematu jak kot do jeża. Niby chcą, ale nie bardzo im to wychodzi.

– Złożyliśmy interpelację, żeby zarząd przygotował uchwałę w sprawie naszych diet. Czekamy na odpowiedź zarządu, czyli na przygotowanie uchwały. Nie będą to może jakieś oszałamiające kwoty, ale pieniędzy należy szukać wszędzie – przekonuje Jarosław Dowhan, radny z Jasienia.

Z kolei starosta, który stoi na czele zarządu powiatu, przekonuje, że sprawa wygląda nieco inaczej.

– To nie było złożone w formie interpelacji pisemnej, więc zgodnie z prawem nie możemy udzielić pisemnej odpowiedzi – odpiera starosta Józef Radzion. I podpowiada: – Oczywiście radni sami mogą złożyć uchwałę, która przejdzie przez zarząd i komisje, a potem trafi pod obrady na sesji. Wystarczą trzy podpisy.

– Pismo miał złożyć Bogdan Kępiński – zapiera się J. Dowhan.

Bogdan Kępiński twierdzi, że o piśmie nic nie wiedział.

– To padło podczas sesji. Czekaliśmy na odpowiedź. Jeśli jej faktycznie nie będzie, to jeszcze raz nad sprawą trzeba będzie się zastanowić – mówi radny Kępiński.

Płynie czas i kasa

radnym się nie spieszy, a czas płynie. I nie tylko. Bo przelewy do radnych też.

– Radni już otrzymali wyrównanie diet za okres od sierpnia do listopada. Koszt samego wyrównania wyniósł 62 tys. 761 zł. Comiesięczna wypłata diet po podwyżce wyniesie ok. 44 tys. zł – wylicza Eliza Siemianowska, skarbnik powiatu.

komentarz »
  1. Władek 12 stycznia 2022 07:22 - Odpowiedź

    Może to powrót do idei taniej siły roboczej lansowanej za rządów PO i PSL. Zaczyna się od urzędów później będzie w firmach prywatnych.
    Chyba godna praca, płaca i emerytura nie będzie w Polsce po 1989 roku osiągalna dla pracowników z obecnymi politykami.
    Może tylko nadzwyczajne kasty będą miały przywileje.

Napisz komentarz »