REKLAMA

Samorząd

Sypnął groszem w urzędzie

Opublikowano 30 grudnia 2021, autor: mk

Urzędnicy z Lubska dostaną od stycznia podwyżki. Najmniej po 700 zł na głowę, najwięcej po 1 tys. 200 zł.

Obecnie w Urzędzie Miasta pracują 74 osoby. W 2018 roku, kiedy Lubsko z powodu ogromnego zadłużenia wchodziło w program naprawczy, urzędników było 89.

Średnio po tysiąc

Urzędnicy z Lubska dostaną średnio 1 tys. zł podwyżki miesięcznie.

– Podwyżki są konieczne. Od stycznia wzrasta minimalne wynagrodzenie z 2 tys. 800 zł do 3 tys. 10 zł. We wcześniejszych latach wzrost pensji minimalnej spowodował spłaszczenie się zarobków w urzędzie. Wbrew ogólnemu poglądowi osób z zewnątrz, zarobki urzędników są bardzo niskie, często na poziomie zbliżonym do płacy minimalnej. To sprawia, że pracownicy odchodzą do innych instytucji, gdzie wynagrodzenia są godziwsze. Problem jest też z rekrutacją nowych pracowników, nikt nie chce się zatrudnić przy tak niskim wynagrodzeniu – przekonuje Janusz Dudojć, burmistrz Lubska, który sam po podwyżce zarabia teraz 18 tys. 500 zł miesięcznie.

Od nowego roku najniższa urzędnicza pensja dla referenta czy młodszego specjalisty będzie wynosić 3 tys. 700 zł, do tej pory było to 3 tys. zł. Najwięcej będą zarabiać naczelnicy, których pensja wyniesie nawet 8 tys. 300 zł.

– Chcieliśmy wyrównać w urzędzie wynagrodzenia na podobnych stanowiskach. Były sytuacje, że referent w jednym dziale zarabiał np. 500 zł mniej niż ktoś na podobnym stanowisku z innego działu. Dlatego podwyżki będą od 700 zł do nawet 1 tys. 200 zł. Oczywiście największe dostali naczelnicy, ale i ich praca jest najbardziej odpowiedzialna. Teraz naczelnik zarabiać będzie 7 tys. 300 zł plus wysługa lat, więc jeżeli ktoś pracuje od 20 lat, to jego pensja wyniesie 8 tys. 300 zł. Oczywiście ci, którzy pracują krócej, będą mieli mniej – wylicza J. Dudojć.

Napisz komentarz »