REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Tak nas oszukują

Opublikowano 23 grudnia 2021, autor: Piotr Piotrowski

Na wnuczka

To metoda, od której się zaczęły kradzieże na odległość. Oszust dzwoni, przedstawia się jako wnuczek lub jego przyjaciel, udaje zdenerwowanego, przekonuje, że ma kłopoty, albo że doszło do wypadku i pilnie potrzebuje pieniędzy. Po te przyjedzie i odbierze jego znajomy. Przez lata złodzieje tę metodę modyfikowali, udając się także za policjantów, którzy informują, że pieniądze w banku nie są bezpieczne. W tym celu  trzeba je jak najszybciej wypłacić i przekazać policji. Fałszywy policjant umawia się z ofiarą i przejmuje pieniądze.

Na bankomat

Złodzieje kradną dane z kart bankomatowych oraz wypłacane pieniądze, montując na bankomatach specjalne urządzenia z taśmą klejącą. Metalowe nakładki zakładają w miejscu, gdzie urządzenie wydaje pieniądze. Na nakładkach znajduje się taśma klejąca, do której przykleją się banknoty. Klient myśli, że bankomat nie wypłacił mu pieniędzy, bo na przykład zabrakło ich w kasetce. Tymczasem później wyciągają je złodzieje.

Przez Facebooka

Oszuści przejmują konta na Facebooku i wykorzystują je do wyłudzenia pieniędzy. Po włamaniu się na czyjś profil, rozsyłają do znajomych tej osoby wiadomość z prośbą o szybkie pożyczenie pieniędzy. Nie proszą o przelew, ale o uruchomienie aplikacji banku i podanie kodu BLIK, a następnie potwierdzenie wypłaty pieniędzy z bankomatu.

Przez SMS-y

Oszuści wysyłają SMS-y z nieznanych numerów. W treści piszą o rozliczaniu PIT-u przez internet albo drobnej zaległości (np. 1,50 zł) w opłacie za prąd, wodę lub telefon. Do  wiadomości załączony jest link. Oszustom chodzi, by  w niego kliknąć, choć przekonują, że dzięki temu w prosty sposób zalogujemy się na konto bankowe. Strona banku jest podrobiona, dzięki czemu oszuści kopiują numery NIK, loginy i hasła do kont. A potem je ogałacają ze  wszystkich pieniędzy. 

 W domu

Kolejna grupa kradnie pieniądze, chodząc po domach. Udają pracownika gazowni, opieki społecznej, sprzedawcę kołder. Chodzi im o to, żeby dostać się do mieszkania, odwrócić uwagę właściciela i dobrać się do jego oszczędności.

 Na paczkę ze sklepu

Złodzieje wysyłają wiadomość, że została nadana paczka z sieci sklepów i aby ją potwierdzić, należy kliknąć w link. Wtedy pojawia się wiadomość, że otrzymaliśmy bon o wartości 300 zł. Aby go odebrać, wystarczy „jedynie” podać swoje dane, w tym numer karty płatniczej. To wystarczy, by wyczyścić konto.

 Przez internet

Wiadomości o zaległych kwotach do zapłaty rozsyłane są przez e-mail. Fałszywe linki, które są zamieszczone w treści wiadomości, przekierowują nas na stronę, która jest łudząco podobna do strony naszego banku. Gdy zalogujemy się swoimi danymi, złodzieje mają już dostęp do naszego konta.

Napisz komentarz »