REKLAMA

Aktualności, Zdrowie

Kto umiera na covid?

Opublikowano 23 grudnia 2021, autor: Michalina Kozarowicz

Covid nie wybiera, na żarski SOR trafiają pacjenci od 19 do 90 roku życia, ich stan bywa tragiczny.

W 105. Szpitalu Wojskowym codziennie umiera na covid kilka osób. Są dni, że jest ich nawet ośmioro.

– Pacjenci trafią do nas w bardzo różnym stanie – mówi Marek Femlak, szef żarskiego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego i zastępca komendanta 105. Wojskowego Szpitala w Żarach. – Mieliśmy sytuację, że zmarł nam jeszcze na podjeździe w karetce 33-letni mężczyzna. Trzeba go było reanimować w karetce, bo nie udało nam się go nawet wnieść na odział, jego stan był tak tragiczny. Trafiają do nas teraz pacjenci od takich we względnie dobrym stanie, do takich, gdzie od razu trzeba walczyć o ich życie – mówi M. Femlak.

Chorują wszyscy

Na covid można zachorować pomimo szczepienia, jednak szczepionka chroni przed gwałtownym przebiegiem choroby.

– Około 80% naszych pacjentów z covid to ludzie niezaszczepieni. Jak przywożą kogoś niezaszczepionego, to na dzień dobry wiemy, że będzie mieć zajętych przynajmniej 50% płuc. Obecna mutacja jest bardzo zjadliwa. Wcześniej choroba rozwijała się przez kilka dni, teraz mamy przypadki, że rozwija się piorunująco w kilkanaście, a nawet kilka godzin. Nasz odział covidowy jest pełny. Respiratory są zajęte. Gdy ktoś wymaga podłączenia pod respirator, a u nasz wszystko jest zajęte, to wysyłamy takiego pacjenta do Zielonej Góry i muszę przyznać, że niestety zdarza się to dość często – przyznaje M. Femlak.

50 na 50

Blisko połowa pacjentów trafiająca na SOR to chorzy na koronawirusa.

– Ta umieralność i zachorowalność jest teraz taka wysoka, bo po pierwsze wirus jest bardzo zjadliwy, a po drugie trochę sobie odpuściliśmy z przestrzeganiem zasad. Znów zaczęto organizować różne wydarzenia, ludzie chodzili na imprezy. Choć nad taką konkretną przyczyną i wyjaśnieniem pracują mądre profesorskie głowy, jeszcze nie mamy konkretnej odpowiedzi, dlaczego tak dużo osób teraz umiera.

Spada odporność

Lekarze mówią też o „oknie”, czasie, kiedy spada nasza odporność nawet po szczepieniu.

– Pół roku po drugim szczepieniu spada nam już odporność. Miałem taki przypadek osoby, która zachorowała na covid pomimo tego, że była zaszczepiona już trzecią dawką. W wywiadzie okazało się, że właśnie covid dopadał ją w czasie okna, kiedy spadła odporność po drugiej dawce, a jeszcze nie wykształciła się po trzeciej. Ten mężczyzna spędził w szpitalu 10 dni, więc trzeba bardzo na siebie uważać w tym czasie – wyjaśnia doktor M. Femlak.

Wiele zależy od rodzinnego

Istotne znaczenie mają lekarze rodzinni, którzy kierują swoich pacjentów na testy wykrywające zakażenie covid.

– Lekarze rodzinni kierują pacjentów z objawami przeziębienia na testy i bardzo dobrze, że tak jest, bo dzięki temu pacjent może szybciej dostać odpowiednie leki, gdy zachodzi taka konieczność. Lekarz rodzinny, gdy po stwierdzeniu koronowirusa dalej prowadzi pacjenta, może obserwować jego stan na podstawie objawów, o których mówi mu zakażony. Gdy stan się pogarsza, może szybko dostać leki przeciwwirusowe. One dobrze działają przy płucach zajętych do 30%. Później niestety ich skuteczność spada, dlatego praca lekarzy rodzinnych i prawidłowa diagnoza jest tak ważna, bo dzięki temu pacjent, gdy zajdzie potrzeba, może szybciej trafić do nas – wyjaśnia doktor M. Femlak.

Napisz komentarz »