REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Miało być lepiej i taniej. Wyszło jak zawsze

Opublikowano 23 grudnia 2021, autor: Piotr Piotrowski

Suchej nitki nie zostawili żagańscy radni na kierowniku Centrum Usług Wspólnych, które miało ruszyć od 1 stycznia.

Podczas wtorkowej komisji oświaty (21.12.), radni wypytali Jerzego Wojnara, kierownika Centrum Usług Wspólnych, na jakim etapie jest adaptacja siedmiu pomieszczeń w pałacyku przy ul. Jana Pawła na jego siedzibę. A że komisja obradowała w sali za ścianą CUW, radni obejrzeli wyremontowane na ten cel pomieszczenia. I byli przerażeni, bo przecież do 1 stycznia zostało parę dni roboczych, a centrum jest w powijakach. Gabinety nie są wyposażone, nie ma przygotowanych stanowisk pracy, meble stoją stłoczone na środku jednej z sal, główna księgowa pracuje na swoim prywatnym laptopie, na planowaną 12-osobową załogę, zatrudnione są na razie tylko trzy osoby. Dodajmy, że CUW ma odciążyć szkoły od spraw księgowych, kadrowych i informatycznych. Radni pytali kierownika centrum, jak będzie wyglądała  ta obsługa od stycznia, skoro nic jeszcze nie jest gotowe.

 – Czas został przespany przez pana kierownika. Zostało kilka dni do otwarcia CUW, a to wszystko jest w opłakanym stanie – grzmiał szef komisji oświaty, Krzysztof Sieńko. – Komputery nie zostały podpięte, pracownicy nie mają dostępu do oprogramowania obsługującego finanse i księgowość. 

 – Będzie super biurko, super fotel. To naprawdę jest kwestia chwili – uspokajał J. Wojnar.

 – To tak, jakbym ja puścił uczniów do klasy, w której nie ma ławek ani krzeseł – zobrazował Sieńko, który na co dzień jest nauczycielem.  

Pretensje do naczelnika

Wojnar  tłumaczył, że 49 tys. zł wyniesie koszt zakupu nowego oprogramowania, bo nie da się przenieść tego ze szkół. 

– Dlaczego program został kupiony tak późno? – dociekał radny Stanisław Kucab.

– Otwarcie rachunku bankowego nastąpiło dopiero 5 grudnia. To nie jest moja wina – tłumaczył Wojnar.

 – A jak mają się zachować dyrektorzy szkół, którzy od 1 stycznia będą zgłaszać wszystkie sprawy finansowe i księgowe do pana? – pytał Adam Matwijów, przewodniczący Rady Miasta.

– To jest pytanie, jak będą krążyć dokumenty między jednostkami. Za to będę odpowiadać ja – odpowiedział kierownik CUW.

Za taką sytuację A. Matwijów obwinił również naczelnika wydziału oświaty, Mariusza Krugłego.

– Mam pretensje do pana naczelnika, bo pan nas zapewniał w sierpniu, że to wszystko będzie funkcjonować od stycznia bezkolizyjnie – grzmiał Matwijów. – Bo my za to CUW  odpowiadamy.

 – Pomieszczenia zostały wyremontowane. I tu moja rola się skończyła – bronił się M. Krugły.

W CUW miało pracować 12 osób, póki co są trzy. Kierownik zastrzegł, że przenoszenie księgowych i kadrowych ze szkół może potrwać nawet do marca.

Utworzenie CUW miało sprawić, że obsługa księgowości, kadr czy informatyczna szkół będzie tańsza i sprawniejsza. Innego zdania są dyrektorzy części żagańskich szkół. Póki co, jest jeden wielki bałagan a niektórzy radni zastanawiają się, czy nie wycofać się z pomysłu. Dodajmy, że kierownik może liczyć na wynagrodzenie rzędu 6 tys. zł miesięcznie.

Napisz komentarz »